eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Skoda Rapid Spaceback Scoutline - lubi udawać

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - lubi udawać

2016-08-10 07:21

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - lubi udawać

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - sylwetka © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (16)

Już dawno nie miałem tylu zagadek w przypadku jednego samochodu. Problem z odnalezieniem ceny, oszacowaniem silnika i innych dodatków przyniosła mi Skoda Rapid Spaceback Scoutline.
Na szczęście wszystkie wątpliwości szybko zostały rozwiane, więc wytłumaczę na początku czym jest Scoutline. To linia dodatków wizualnych i nie tylko (7 mm wyżej ustawione zawieszenie), która jest podróbką takich tworów jak Fabia Scout lub Octavia Scout. Można by to porównać do wersji Skód Outdoor, które natomiast są tzw. pseudoterenowcami. W skrócie Scoutline to taka podróbka do kwadratu, która do tego jeszcze niemało kosztuje.

Na szczęście dobrze wygląda! Przynajmniej moim zdaniem. Zwarte nadwozie typu hatchback okute w 17-calowe aluminiowe felgi i przemodelowane plastikowe zderzaki wyróżnia się na ulicy. Fakt, że ich odporność na uderzenia może być powodem do dyskusji, ale zestawienie czerni ze srebrem (nie chromem) ze sobą pasuje. Ponadto mamy tu wielką czarną tylną szybę zachodzącą na klapę bagażnika znaną ze standardowych Rapidów Spaceback, która naprawdę nawet po kilku latach wizualnie się nie zestarzała. Stąd właśnie moja wysoka ocena w sekcji wygląd.

Nasz testowy egzemplarz pokryto białym lakierem, który ładnie komponował się z czarnym, panoramicznym dachem i wspomnianą szybą, ale niestety bardzo szybko się brudził. Wiem, że może narzekanie na białe auto jest trochę za oczywiste, ale ten egzemplarz, nawet po zwykłym deszczu, był już brudny. Biorąc pod uwagę symboliczne połączenie z terenem, po prostu radzę wybrać inny kolor.

Albo nawet inny model, ponieważ Skoda Rapid Spaceback Scoutline wydaje się nazbyt niedopracowana. Zamontowany pod maską silnik 1,6 TDI o mylącym oznaczeniu CR działa bardzo mułowato. Aż tak, że najpierw myśleliśmy w redakcji, że to trzycylindrowiec (bardzo podobnie brzmi), a potem silnik wolnossący (nie czuć zbytniego przyspieszenia dzięki turbosprężarce). Oczywiście 115 KM teoretycznie gwarantuje prędkość maksymalną prawie 200 km/h oraz przyspieszenie w około 10 sekund, ale tak jakby tylko na papierze.

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - lewy bok

Skoda Rapid Spaceback Scoutline to "podróbka" takich tworów jak Fabia Scout lub Octavia Scout


Prowadząc to krótkie i 1,2-tonowe nadwozie nie czuć 250 NM maksymalnego momentu obrotowego (dostępny już od 1500 RPM), a wyprzedzanie TIRów trzeba naprawdę kalkulować.

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - prawy bok i tył

Z tyłu samochodu wielka czarna szyba zachodzącą na klapę bagażnika


Dziwi mnie takie zagranie Skody, ponieważ wcześniejszy silnik 105-konny radził sobie dużo lepiej. Jedynym plusem tego silnika jest jego spalanie oraz zasięg prawie 1000 km na jednym baku. Średnio trzeba liczyć około 6 litrów, na trasie mniej niż 5, a w mieście około 7 litrów na 100 km.
Problemem wiążącym się z jazdą może być bardzo miękkie (powiedzmy proterenowe) nastawienie zawieszenia. Auto strasznie buja się nie tylko na wybojach, ale także podczas mocniejszych hamowań lub szybszych zakrętów. Do takiego prowadzenia trzeba się przyzwyczaić, ponieważ może być bardzo komfortowe dla pasażerów, lecz trochę irytujące dla kierowcy. Ciężko określić czy takie było założenie producenta, czy błędy danego egzemplarza. Niestety obstawiam to pierwsze.

Co do manualnej, pięciobiegowej skrzyni nie mam większych zastrzeżeń, tak jak i do kompromisowego układu kierowniczego, który jest neutralnie wspomagany i dobrze przekazuje to co dzieje się z przednimi kołami samochodu. Jego precyzję oceniłbym szkolnie na bdb z minusem.
Z pewnością dziwi Was moja sroga opinia, bo zazwyczaj nie byłem aż tak okrutny dla produktów VAG-a, zwłaszcza tych czeskich. Niestety też jestem negatywnie zaskoczony, ponieważ biorąc pod uwagę cenę tej opcji modelowej – bazowo od 67 tys. złotych – klient może czuć lekki niedosyt. Dostając do rąk wersję za prawie 100 tys. złotych tak właśnie się czułem, ponieważ wyposażenie dodatkowe również trochę odstawało od tego czym może poszczycić się zwykły Rapid za te pieniądze.

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - przód

Biały lakier to propozycja dla tych, którym nie przeszkadza fakt, że samochód jest brudny nawet po zwykłym deszczu


Mianowicie przed wejściem do środka Rapida Scoutline będziecie musieli otworzyć sobie drzwi kluczykiem (standardowy centralny zamek), ale później możecie go schować do kieszeni, ponieważ auto odpalicie przyciskiem. Trochę to nielogiczne, bo za kilkaset złotych można by było dokupić bezkluczykowy dostęp. W środku zobaczycie 5,5-calowy dotykowy wyświetlacz i system multimedialny (USB, Bluetooth, CD itp.), ale bez nawigacji (więc po co Ci taki duży ekran?). Testowy egzemplarz posiadał jeszcze jeden przycisk na kierownicy, który nie robił nic – ot tak został, bo po co go zaślepiać (sądząc po grafice odpowiada za systemy bezpieczeństwa lub aktywny tempomat).

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - felga

Nadwozie typu hatchback okute jest w 17-calowe aluminiowe felgi


Taki to właśnie dalszy ciąg tych wspomnianych niedoróbek. Jeśli chodzi o resztę wnętrza to Skoda Rapid jest do bólu ergonomiczna i prosta. Ciekawym urozmaiceniem ciemnego projektu jest dekoracyjna listwa w kolorze nadwozia (dla przypomnienia: biały), która ładnie połyskuje. Poza nią materiały są raczej twarde, ale dobrej jakości i wytrzymają na pewno niejedną kilkusetkilometrową trasę.

Rapid Spaceback swego czasu reklamowany był jako król przestrzeni i faktycznie jego środek zapewnia sporo miejsca czwórce pasażerom. Dotyczy to zarówno okolic ich nóg, jak i głów. Komfort foteli oraz tylnej kanapy jest również do zaakceptowania (przednie siedzenia podgrzewane) bez zbędnych komentarzy.

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - wnętrze

W środku zobaczycie 5,5-calowy dotykowy wyświetlacz i system multimedialny, ale brak jest nawigacji


Bagażnik Spacebacka skrywa ustawną pojemność 415 litrów, która pomieści większość bagaży na wakacje lub inne pozaasfaltowe potrzeby, jak choćby przyrządy do wędkowania lub jazdy na rolkach poza miastem. W takich sytuacjach te 7 mm może się przydać, bo auto nie zawiśnie na łące lub większych dziurach szutrowych dróg. Zapewne przyda się też w mieście, bo wysokość krawężników też niebezpiecznie rośnie.

fot. mat. prasowe

Skoda Rapid Spaceback Scoutline - dach

Czarny panoramiczny dach ładnie komponuje się z lakierem


Podsumowując wrażenia z testu mam mieszane uczucia na temat tak skonfigurowanej Skody Rapid. Wydaje mi się, że nie będzie ona miała większego powodzenia na rynku, choćby ze względu na konkurencję produktów samego czeskiego producenta, który ma fajniejsze i lepiej skalkulowane modele. Moją opinię podziela chyba również Skoda Polska, ponieważ widoczny na zdjęciach egzemplarz został już wycofany z testów dziennikarskich po dość krótkim czasie.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: