eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens

2017-01-04 00:23

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (20)

Kompaktowe hatchbacki wciąż należą do najpopularniejszej grupy samochodów w Europie. A gdyby tak klienci zamiast nich wybierali samochody miejskie, tyle że w wersjach kombi? Wbrew pozorom brzmi to bardzo sensownie, szczególnie w przypadku Clio Grandtour.

Karoseria


Clio jest na rynku od kilku ładnych lat, ale wciąż wygląda bardzo atrakcyjnie. Choć ostatnio przeszło lifting, nie jest to jego zasługa. Projektanci spisali się już w początkowej fazie projektowania, dlatego zarówno sylwetka auta, jak i szczegóły stylistyczne dalej cieszą wzrok. Ponadto, odmiana Grandtour nie należy do najpopularniejszych w gamie, co dodatkowo sprawia, że prezentuje się świeżo. Dodam, że biały lakier kontrastujący z czarnymi wstawkami to w tym przypadku bardzo przyjemne połączenie.

Wnętrze


Kabina ma swój styl, który może się podobać. Kokpit został wykonany i z twardych (część dolna), i z miękkich materiałów (część górna), starannie spasowanych. Konsolę centralną tworzy lakierowany panel o ciekawym kształcie, w który wkomponowano dotykowy ekran multimedialny oraz klasyczny panel klimatyzacji automatycznej. Warto poświęcić kilka słów przede wszystkim temu pierwszemu. Dlaczego? Otóż, jakiś czas temu testowałem nowe Megane, w którym zastosowano większy, nowocześniejszy wyświetlacz. I wiecie co? Ten znajdujący się w Clio pracuje płynniej i sprawniej. Owszem, ma mniej funkcji, ale i tak nie sposób narzekać na jego możliwości. Z kolei zegary to mieszanka analogowo-cyfrowa. Klasyczny obrotomierz i wskaźnik paliwa uzupełniają komputer pokładowy i ekran prędkościomierza. Wierzcie mi, że lepiej to wygląda niż brzmi, dlatego nie ma obaw związanych z czytelnością.

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - z przodu i boku

Clio jest na rynku od kilku ładnych lat, ale wciąż wygląda bardzo atrakcyjnie.


Fotele nie są ogromne, ale z pewnością mieszczą się w europejskiej średniej. Zakresem regulacji i wyprofilowaniem nie pozostawiają zbyt wiele do życzenia. Cieszy także dobrze wyglądająca, mieszana tapicerka. Na tylnej kanapie wygodną podróż zanotują natomiast dwie dorosłe osoby i nie będą narzekać na brak przestrzeni bardziej, niż we wspomnianym wyżej Megane. Jeśli mógłbym coś poprawić, to powiększyłbym jedynie kąt pochylenia oparcia. Poza tym, warto pochwalić wygodne zagłówki i wystarczająco długie siedzisko.

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - z tyłu

Biały lakier kontrastujący z czarnymi wstawkami to w tym przypadku bardzo przyjemne połączenie.


Bagażnik to kolejny atut miejskiego kombi. Został starannie wykończony i ma podwójną podłogę, co zwiększa jego praktyczność. W podstawowej konfiguracji dysponuje on 445 litrami pojemności, a to przewyższa możliwości niemal każdego hatchbacka segmentu C. Duży plus za szeroki otwór załadunkowy i naprawdę nisko umieszczony próg ułatwiający pakowanie cięższych przedmiotów.

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - wnętrze

Kabina ma swój styl, który może się podobać. Kokpit został wykonany i z twardych (część dolna), i z miękkich materiałów (część górna), starannie spasowanych.


Technologia


Diesel w aucie miejskim? Jeśli to kombi - nie widzę problemu. Wręcz przeciwnie! Sercem testowanego Clio Grandtour jest jednostka dCi o pojemności 1,5 litra generująca 110 KM (przy 4000 obr./min.) i 260 Nm (od 1750 obr./min.). Współpracuje z nią sześciobiegowa przekładnia manualna, która przekazuje całą moc na oś przednią. I ten zestaw pozwala na całkiem sprawną jazdę. Sprint do pierwszej setki trwa bowiem 11,4 sekundy, a prędkość maksymalna to 194 km/h. I te wartości są w pełni wystarczające. Najważniejszą zaletą jest jednak skromny apetyt. Dawno nie prowadziłem samochodu, który w moich rękach (i nogach) zużywał 5 litrów na 100 km w cyklu mieszanym - i to bez najmniejszych prób jazdy ekonomicznej. Bardziej rozsądni kierowcy niż ja bez problemu osiągną wynik o litr niższy. Brawa dla Renault!

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - fotele

Fotele nie są ogromne, ale z pewnością mieszczą się w europejskiej średniej.


Wrażenia z jazdy


Polubiłem ten samochód, bo podczas jazdy nie zdradza segmentu, do którego należy. Auto jest sprawne w zakrętach i nie pozwala na przesadne odczuwanie tego, że mamy za tylną osią więcej blachy. Mimo umieszczenia całego napędu z przodu, podczas normalnej jazdy nie ma tendencji do podsterowności. Tylko gwałtowne zmiany kierunku jazdy mogą ujawnić jej obecność. Sam układ kierowniczy też jest wystarczająco dopracowany. Nawet przy wyższych prędkościach daje odpowiednie wyczucie tego, co dzieje się z przednią osią.

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - z boku

Odmiana Grandtour nie należy do najpopularniejszych w gamie, co dodatkowo sprawia, że prezentuje się świeżo.


Wspomniany wyżej zespół napędowy świetnie pasuje do charakteru miejskiego kombi Renault. Wiem, że mocy nigdy za wiele, ale 110 KM to dobry kompromis pomiędzy osiągami a zużyciem paliwa w bądź co bądź niewielkim samochodzie. Owszem, cztery osoby i pełen bagażnik pogorszą sprawność, ale nie będzie to na tyle odczuwalne, by stać się zawalidrogą... Chciałbym także pochwalić kulturę pracy dCi - nawet na zimno silnik pracuje równo i cicho.

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - przód

Podstawowy egzemplarz z 75-konnym benzyniakiem w wersji Life to koszt 44 900 zł.


Z kolei zawieszenie jest takie, jakiego oczekiwałbym od miejskiego, zręcznego samochodu. Z jednej strony oferuje wystarczająco duży komfort, a z drugiej - nie pozwala na przesadne przechyły karoserii negatywnie wpływające na zachowanie auta podczas dynamicznej jazdy. Śmiem twierdzić, że mógłbym pisać o jeszcze większej wygodzie, gdyby nie 17-calowe felgi zintegrowane z oponami niskoprofilowymi. No cóż, coś za coś!

fot. mat. prasowe

Renault Clio Grandtour Energy dCi 110 Intens - tył

Bagażnik to kolejny atut miejskiego kombi. Został starannie wykończony i ma podwójną podłogę, co zwiększa jego praktyczność.


Okiem przedsiębiorcy


Francuska marka rozsądnie podchodzi do kształtowania cenników i nie inaczej jest w przypadku Clio Grandtour. Podstawowy egzemplarz z 75-konnym benzyniakiem w wersji Life to koszt 44 900 zł. Mało kto stawia jednak na tzw. golasa. Nasza testowa sztuka pochodzi z drugiego końca cennika. Topowy, 110-konny diesel, 6-biegowy manual i wersja Intens oznacza wydatek 72 400 zł.

Możliwości finansowania w Renault obejmują trzy podstawowe warianty. Kredyt może trwać do nawet 96 miesięcy. W przypadku samochodów używanych umowa i wiek pojazdu mogą trwać łącznie 14 lat, tyle że sam pojazd nie może mieć więcej niż 10 lat. Dla firm przygotowano natomiast leasing z umową na okres od 24 do 60 miesięcy, opłatą wstępną od 0% i równymi ratami miesięcznymi. W ofercie jest również najem długoterminowy z umową na okres od 24 do 60 miesięcy i limitem do 200 tys. km

Podsumowanie


Czy Clio Grandtour może być alternatywą dla hatchbacka segmentu C? Oczywiście, że tak. W wielu przypadkach będzie rozsądniejszym wyborem ze względu na niższe koszty eksploatacji. Poza tym prezentowane Renault dobrze wygląda, jest odpowiednio wyposażone i nie rozczarowuje podczas jazdy - zarówno w trasie, jak i w mieście.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.