eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Mercedes-Benz Citan Tourer 112. Dostawczak z genami osobówki

Mercedes-Benz Citan Tourer 112. Dostawczak z genami osobówki

2017-03-21 00:50

Mercedes-Benz Citan Tourer 112. Dostawczak z genami osobówki

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (15)

W 2012 roku w Stuttgarcie zorientowali się, że brakuje im mniejszego niż Vito auta dostawczego. Wyjścia były dwa: zaprojektować nowe albo… dogadać się z innym producentem. Ostatecznie, wygrała opcja tańsza, a wybór Niemców padł na Renault. Mercedes-Benz Citan to nic innego, jak zmodernizowana wersja Renault Kangoo II generacji. W stosunku do swojego francuskiego kuzyna ma lekko przestylizowany grill. Niemcy zdecydowali, że warto też nieco zmienić wnętrze, żeby pojazd bardziej nawiązywał do większych braci. Tak jak francuski kombivan, Citan dostępny jest w trzech wersjach: blaszany furgon, pięcioosobowy Mixto i Tourer. Każdy z nich ma też co najmniej dwie wielkości.

Z zewnątrz…


Kangoo, jakie jest... O przepraszam, Citan jaki jest… Nie, to nie złośliwość. W 2012 roku, kiedy Niemcy zdecydowali się na współpracę z Renault, wyboru specjalnie nie mieli. Mogli „dokleić” się do PSA, Fiata lub właśnie Renault. Dlaczego więc ta marka? Bo Kangoo było wtedy konstrukcją stosunkowo najnowszą. Niemcy od razu przestylizowali przód auta. Pojawił się więc pas przedni z gwiazdą w grillu i nowymi reflektorami.

Zdecydowanie najbardziej uniwersalną wersją w gamie jest właśnie Tourer. Może przewieźć 5 osób i sporo bagażu lub 2 osoby i… bardzo dużo bagażu. Druga bryła Citana kryje bowiem w sobie wygodną kabinę i przedział załadunkowy, który pozwoli na wykorzystanie 680 litrów w konfiguracji 5-osobowej lub 3000 litrów po złożeniu kanapy.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - z boku

Bryła Citana kryje w sobie wygodną kabinę i przedział załadunkowy.


… i we wnętrzu


Wnętrze jest zdecydowanie nie bardziej „mercedesowskie” niż eksterier. Styliści ze Stuttgartu nie napracowali się nad tym, co dostali w spadku od Renault. Zmian jest sporo, ale czy kokpit prezentuje się lepiej niż ten znany z Kangoo? Otóż… nie. We francuskim bliźniaku jest znacznie ładniej! Renault zdążyło przeprowadzić lifting swojego modelu, który zdecydowanie poprawił wygląd "interioru". Nie znaczy to jednak, że w środku Citana jest brzydko czy nie ergonomicznie. To, co rzuca się w oczy, to lekki masz-masz. Kilka elementów, które „wykańczają” Citana, znamy z innych aut rodem ze Stuttgartu. Ale równie sporo tu detali z gamy Renault. Końcówki nawiewów, sterowanie klimatyzacją, czy strefa audio.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - z tyłu

Przedział załadunkowy pozwoli na wykorzystanie 680 litrów w konfiguracji 5-osobowej lub 3000 litrów po złożeniu kanapy.


Fotele i tylna kanapa, także odziedziczone po kuzynie z Francji. Ale za to są bardzo wygodne. Szczególnie te pierwsze. Kanapa ma dobrą szerokość siedziska i odpowiednią wysokość podparcia. Jedyne do czego można się przyczepić, to nienajlepszy kąt nachylenia oparcia. Krótko reasumując, wszystko wygląda nieźle i zmontowane zostało na tyle porządnie, że nie musimy się obawiać niepokojących odgłosów „współpracy” elementów wykończenia. Materiały są wprawdzie twarde, ale co najmniej niezłej jakości.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - wnętrze

Wnętrze jest zdecydowanie nie bardziej „mercedesowskie” niż eksterier.


Technologia


Do napędu Citana Niemcy przeznaczyli 8 różnych motorów. Sześć z nich to jednostki wysokoprężne, a dwie - benzynowe. Część jest konstrukcją mercedesa, ale kilka to „sprawka” Renault. Ja do testu otrzymałem auto napędzane motorem benzynowym (odmiana 112) o mocy 114 KM (przy 4500 obrotach). Wsparty turbiną silnik generuje 190 Nm. (2000-4000 obrotów). Napęd na przednią oś przenosi 6-biegowa, dwusprzęgłowa automatyczna skrzynia konstrukcji Renault.
Auto, jak na Mercedesa przystało, dostało od producenta bogate wyposażenie. Jest więc klimatyzacja automatyczna, komputer pokładowy, eletryka oraz tempomat. Poza tym, jazdę w mieście wspiera kamera cofania. Jej wyświetlacz zamontowano we wstecznym lusterku. Miejsce z punktu widzenia logiki i ergonomii - idealne.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - fotele

Fotele i tylna kanapa są bardzo wygodne.


Wrażenia z jazdy


Jak jeździ Citan? Jak rasowy dostawczak z genami osobówki. Co taki skrót myślowy oznacza? Mnie więcej tyle, że komfort podróżowania jest lepszy, niż w typowym dostawczym blaszaku, ale też bez przesady. Jadąc Citanem wiemy, że podróżujemy autem użytkowym. Mimo to, ma zaskakująco dużo plusów. Bardzo spodobała mi się cicha praca jednostki napędowej. I dzięki temu czułem się prawie jak w osobówce. Ale żeby nie było tylko „plusów dodatnich”, we wnętrzu mimo wszystko robi się głośno w czasie jazdy z większymi prędkościami. To fajnie, że nie słyszymy silnika. Szkoda tylko, że wiatr potrafi „zagrać” na dużych lusterkach.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - z przodu

Jak jeździ Citan? Jak rasowy dostawczak z genami osobówki.


Jazda takim autem to często prawdziwe utrapienie poprzez kiepską widoczność. Nie w Citanie Tourerze. Wysoka pozycja za kierownica, wspominana kamera cofania plus sporo przeszkleń zapewniają prawdziwy komfort w trakcie kręcenia kierownicą - nawet po zatłoczonych parkingach. Do pracy zawieszenia też nie mogę się przyczepić. Kolumny MacPhersona i belka skrętna skutecznie tłumią nierówności - te podłużne i poprzeczne. Auto sprawdzi się więc i w mieście, i na trasie.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - przód

Auto wygląda jak Renault, ma w sobie też coś z Dacii, ale jest Mercedesem.


Motor benzynowy to zazwyczaj większy apetyt na paliwo, niż w przypadku diesla. Szczególnie, gdy skonfigurowany został z automatyczną skrzynią biegów. Tymczasem spalanie w Citanie 112 układa się w dolnej strefie stanów średnich. Producent podaje takie rezultaty: 6,1/5,0/7,2 (mieszany/trasa/miasto). W realu jest nieco więcej. Ale tylko nieco... Średnia z całego testu wyniosła bowiem 6,4 litra.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz Citan Tourer 112 - tył

Ceny zaczynają się od około 60 tysięcy złotych.


Okiem przedsiębiorcy


Mercedes-Benz Citan nie jest najtańszym „użytkiem”. I to nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Ceny zaczynają się do około 60 tysięcy złotych. Model testowy, doposażony praktycznie we wszystkie opcje (w tym automatyczną skrzynię) został wyceniony na 105 600 zł brutto.

Warunki finansowania w Mercedesie obejmują kredyt z umową na okres od 12 do 72 miesięcy. Aktualna oferta dysponuje też wariantem Flexi Kredyt z możliwością utworzenia ostatniej raty balonowej, która obniża wielkość wcześniejszych rat. Firmy mogą natomiast postawić na leasing z umową trwającą od 24 do 60 miesięcy. Wachlarz finansowy ma też w opcjach wynajem długoterminowy, który cieszy się zainteresowaniem coraz szerszej grupy użytkowników.

Podsumowanie


Któryś z kolegów dziennikarzy spointował jazdę Citanem, że auto wygląda jak Renault, ma w sobie też coś z Dacii, ale jest Mercedesem. Ja tylko dodam, że jest Mercedesem w dobrym tego słowa znaczeniu…

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.