eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Renault Scenic Energy TCe 130 Bose. Całkiem interesujący crossover

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose. Całkiem interesujący crossover

2017-04-12 09:23

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose. Całkiem interesujący crossover

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (20)

Stworzenie auta rodzinnego to dziś trudna sztuka. Zwykłe minivany, które najlepiej spełniają tę rolę, przestają być obiektami zainteresowania klientów. Powód? Moda na SUV-y i crossovery. Renault postanowiło więc zmodyfikować wizerunek Scenica w taki sposób, by mógł wciąż walczyć o nowych nabywców. Czy był to dobry krok?

Karoseria


Pod względem stylistycznym nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń. Scenic trzeciej generacji stał się znacznie atrakcyjniejszy. Wyraźnie opadająca linia dachu, nietypowe kształty przeszkleń bocznych i dodatkowe osłony tworzą naprawdę ciekawy obrazek. Nie bez znaczenia są także 20-calowe felgi i delikatnie zwiększony prześwit. Jeśli dorzucimy do tego złoty lakier połączony z czarnymi uzupełnieniami, to powstaje nam... całkiem interesujący crossover. I o to właśnie chodziło.

Wnętrze


Nowoczesność można wyczuć również w środku. Kokpit ma styl znany z najnowszych modeli francuskiej marki. Konsola centralna to tak naprawdę umieszczony pionowo ekran multimedialny i niewielki panel klimatyzacji. Warto zaznaczyć, że oba te elementy ze sobą współpracują. Jeśli chodzi o obsługę, nie mam zastrzeżeń. System multimedialny ma naprawdę czytelny interfejs i szybko reaguje na dotyk. Mimo długiej listy funkcji, wszystko można łatwo opanować i nie jest do tego potrzebna instrukcja producenta.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - z przodu

Scenic trzeciej generacji stał się znacznie atrakcyjniejszy.


Warto zwrócić uwagę na jakość i detale. Renault naprawdę się postarało. Znaczna część tworzyw jest miękka i starannie spasowana. Cieszą także wstawki z aluminium i jasne obszycia, które ożywiają cały projekt. Dobrym pomysłem było także zamontowanie drążka zmiany biegów nieco wyżej - bardzo wygodne. Z kolei zegary mogą mieć jeden z kilku motywów - należy przy tym zaznaczyć, że każdy jest czytelny i wybór ogranicza się raczej do gustu.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - z tyłu

Wyraźnie opadająca linia dachu, nietypowe kształty przeszkleń bocznych i dodatkowe osłony tworzą naprawdę ciekawy obrazek.


Przednie fotele oferują natomiast znacznie więcej, niż można było się spodziewać. Mają duży zakres regulacji, są starannie wykończone i dobrze wyprofilowane. Ale to nie wszystko. Posiadają też funkcje podgrzewania i masażu. Ten drugi jest na tyle rozbudowany, że można wybierać rodzaj, tempo i siłę. A jak jest w drugim rzędzie? Znajdziemy tu trzy indywidualne fotele, których siedziska można przesuwać, a oparcia - pochylać. Miejsca nie jest tu jednak zbyt dużo i raczej zrezygnowałbym z dodatkowych stolików, które przeszkadzają nieco kończynom dolnym.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - wnętrze

Konsola centralna to tak naprawdę umieszczony pionowo ekran multimedialny i niewielki panel klimatyzacji.


Jak zwykle, opowieść o wnętrzu kończymy... w bagażniku. W standardowej konfiguracji oferuje podróżnym 506/572 litry (w zależności od ustawienia drugiego rzędu). Pod podłogową znajdziemy zestaw naprawczy. Na pochwałę zasługują regularne kształty, naprawdę szeroki otwór i nisko poprowadzona krawędź dolna, która ułatwia wkładanie cięższych rzeczy.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - fotele

Przednie fotele mają duży zakres regulacji, są starannie wykończone i dobrze wyprofilowane.


Technologia


Stosunkowo duży, rodzinny samochód z niewielkim benzyniakiem pod maską? A i owszem... Sercem prezentowanego Renault jest 1,2-litrowy silnik TCe wspierany przez turbinę, który generuje 130 KM (przy 5500 obr./min.) i 190 Nm (przy 2000 obr./min.). Jego cały potencjał trafia na oś przednią za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej. Osiągi Scenica może nie imponują, ale nie budzą też szczególnych obaw. Sprint do pierwszej setki zajmuje bowiem 11,4 sekundy, a przyspieszanie kończy się przy 190 km/h. W rodzinnym aucie lepsze rezultaty nie są potrzebne. A jak wypada zużycie paliwa? Tu wszystko zależy od prawej nogi kierowcy i... siły charakteru. Spokojna i rozsądna jazda w cyklu mieszanym umożliwi uzyskanie średniej na poziomie niecałych 7 litrów. Deptanie "gazu" będzie wiązało się natomiast z 9 litrami.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - tył

Bagażnik oferuje podróżnym 506/572 litry.


Wrażenia z jazdy


Scenic nie prowadzi się, jak typowy minivan czy nawet crossover. Auto jest naprawdę zwarte i całkiem nieźle radzi sobie z zakrętami. Co równie istotne, zawieszenie utrzymuje nadwozie "w pionie" i nie pozwala na przesadne przechyły karoserii. Układ kierowniczy? Precyzyjny. Czy jednak można mówić o francuskim komforcie? Jasne, że nie - 20-calowe felgi mają w tym swój udział. Aczkolwiek tłumienie nierówności i tak trzeba uznać za przyzwoite.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - przód

Za bazowy egzemplarz tego modelu trzeba zapłacić 76 000 zł.


Auto wyposażono w system umożliwiający wybór jednego z pięciu trybów jazdy: Comfort, Eco, Neutral, Perso i Sport. Dostosowuje on pracę poszczególnych podzespołów i pozwala na dobranie odpowiedniego zestawienia do panujących warunków. Z doświadczenia wiem, że najczęściej wykorzystywanymi wariantami będą ekonomiczny i komfortowy, co oczywiście dla nikogo nie powinno być zaskoczeniem.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - bok

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose ma 20-calowe felgi i delikatnie zwiększony prześwit


Zespół napędowy zadowoli osoby, które szukają kompromisu pomiędzy spalaniem a dynamiką. Kultura pracy jednostki zasługuje na pochwały, podobnie jak praca 6-biegowej skrzyni manualnej. Warto dodać, że została ona odpowiednio zestopniowana. Istotne jest także wyciszenie przedziału pasażerskiego, które umożliwia swobodną konwersację przy prędkościach autostradowych.

Okiem przedsiębiorcy


Za bazowy egzemplarz tego modelu trzeba zapłacić 76 000 zł. W tej cenie klient otrzymuje wersję Life, 115-konny silnik benzynowy i 6-biegowy manual. Testowana sztuka, która ma 130-konnego benzyniaka, tę samą skrzynię i topowe wyposażenie (Bose) to natomiast koszt 98 900 zł. Nie jest to mało, ale konkurencja bywa jeszcze droższa.

fot. mat. prasowe

Renault Scenic Energy TCe 130 Bose - z przodu i boku

Auto jest naprawdę zwarte i całkiem nieźle radzi sobie z zakrętami.


Warunki finansowania Renault obejmują trzy podstawowe oferty. Pierwszą z nich jest kredyt z umową na okres do nawet 96 miesięcy. Druga to leasing od 24 do 60 miesięcy z opłatą wstępną od 0%. Ostatnim rozwiązaniem jest najem długoterminowy, który staje się coraz popularniejszy ze względu na najwygodniejszą formę użytkowania.

Podsumowanie


Przemiana rodzinnego minivana w crossovera wyszła na dobre. Scenic zachował granice praktyczności, a zyskał indywidualny styl i bogate wyposażenie. Powinien więc zainteresować osoby, które nie mają zamiaru rezygnować z wszechstronności, ale równocześnie chcą nadążać za panującymi trendami.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: