eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - kompakt wart grzechu

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - kompakt wart grzechu

2017-07-07 00:30

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - kompakt wart grzechu

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure © Adam Gieras Fotomotografia

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (13)

Zaprojektowano go, by mógł wreszcie powalczyć jak równy z równym z Volkswagenem Golfem. Czy to się udało? Przyglądamy się wersji jeszcze sprzed faceliftingu, który miał miejsce na początku maja.
Francuzi stracili swój styl gdzieś pomiędzy końcem produkcji Citroena XM, a ostatnim egzemplarzem Renault Avantime. Po drodze był jeszcze Peugeot 607. Potem przyszło kilka lat stylistycznej posuchy, ale na szczęście ostatnio wielbiciele ślimaków i nowego prezydenta Macrona (a szczególnie jego świetnie, jak na wiek wyglądającej żony) znowu odnaleźli smak. I dobrze. Nowe Renault Megane, Citroen Cactus czy Peugeot 3008 to stylistyczne perełki. Jest też trochę nudniejszy projekt, który w zamian o wiele później się zestarzeje. Mowa o Peugeocie 308. Zdaniem Francuzów, najlepszym kompakcie ze stajni lwa, który jako pierwszy dorównał Volkswagenowi Golfowi.

Cóż, Golf nigdy nie był dla mnie nigdy wzorem cnót. Ot poprawne do bólu, pozbawione emocji auto. Wiadomo pierwsza i druga generacja to już klasyki i inaczej się na te auta patrzy, ale biorąc pod uwagę czasy adekwatne dla danego modelu, jestem skłonny spojrzeć łaskawym okiem jedynie na siódmą generację z ładnym pakietem stylistycznym i felgami. Cóż, wolę niedoskonałość od perfekcji, a każda rysa na wizerunku jest sexy i sprawia, że zaczynam traktować samochód jak istotę żywą, niedoskonałą jak ja sam. Nie jestem więc przekonany czy równanie do niemieckiego kompaktu jest dla miłośników francuskiej motoryzacji tym, czego oczekują od swoich aut, ale skoro producent w ten sposób zdecydował, co zrobić…

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - z boku

Bryła auta jest mocno klasyczna i elegancka.


A skoro już 308-ka z 1.2-litrowym silnikiem pod maską wpadła mi w niecne łapy, postanowiłem zabrać ją w długą trasę nad polskie morze. Mieliśmy okazję wzajemnie się pokochać i znienawidzić. Może więc zostało tu miejsce na emocje?

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - z tyłu

Tył jest szeroki, z niewielką szybą.


Na pewno nie znajdziecie ich w bryle auta. Ta jest mocno klasyczna i elegancka. Trochę chromu, delikatne, ledwo widoczne przetłoczenia, spłaszczony, dość szeroki tył z niewielką szybą. I to wszystko. I żeby nie było, wcale nie uważam, że to źle. 308 pasuje bowiem zarówno do japonek jak i eleganckiego smokingu. Jeżeli taki był zamysł, to projekt udał się designerom. Mnie się podoba.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - kanapa

Ilość miejsca w środku powinna zadowolić większość użytkowników kompaktów – czteroosobowa rodzina zmieści się tu bez większych trudności.


Zupełnie inna atmosfera panuje w środku. Nie wiem czy pamiętacie jeszcze reklamy Peugeota sprzed kilku lat, jak duża gumka wycierała na stole kreślarskim przyciski i przełączniki oraz kierownicę, którą później ołówek zamieniał na mniejszą? Trochę się już do tego wnętrza przyzwyczailiśmy, ale nadal trzeba uznać je za odważne w designie. Ale czy praktyczne?

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - ekran

Regulacja temperatury na ekranie to nie jest najlepszy pomysł.


Najpierw kilka słów o wykonaniu. Górna część deski jest miękka i przyjemna w dotyku, ale im niżej robi się trochę bardziej twardo i szorstko – wyczyszczony z przycisków panel z wejściem na płytę cd/mp3 jest wręcz twardy jak kamień. Tu i ówdzie pojawiły się udające aluminium listewki. Całość wygląda jednak estetycznie i jest bardzo dobrze spasowana. Nawet te twarde rejony plastików nie wydają żadnych dźwięków na dziurach.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - z przodu i boku

Zaprojektowano go, by mógł wreszcie powalczyć jak równy z równym z Volkswagenem Golfem.


Fotele są obszerne i wykonane z dobrej jakości tapicerki. Na pierwszy rzut oka wydają się też bardzo wygodne. Pozory jednak mylą. Po 470-kilometrowej trasie, autostradowych korkach i dziurawych odcinkach nadmorskich dróg miałem ich serdecznie dosyć. Plecy bolały mnie na całej długości kręgosłupa. I co ważne, żona, która jest kobietą zupełnie nienarzekającą, także skarżyła się na ból pleców w odcinku lędźwiowym. Co ciekawe, fotele 308-ki nie są wcale za miękkie (jak to bywa we francuskich autach). Ilość miejsca w środku powinna za to zadowolić większość użytkowników kompaktów – czteroosobowa rodzina zmieści się tu bez większych trudności. Szczególnie, że bagażnik ma aż 398 litrów.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - przód

Opisywane 308 zostało wyposażone w jednostkę 1.2 litra o mocy 130 KM, którą sprzężono z dobrze działającą 6-biegową skrzynią automatyczną.


A teraz poleje się krew.

Praktyczność. Mówiłem, że do niej wrócę. Jak przyzwyczaiłem się do kierownicy i jej niewielkiej średnicy – choć nadal nie do końca wiem w sumie po co została ona aż tak zminiaturyzowana – tak do tego, że zasłania ona zegary przed kierowcą już nie. Ale nie to jest najgorsze. Ja rozumiem, że żyjemy w epoce ekranów LCD i że klimatyzacją, nawigacją, radiem i ustawieniami jazdy sterujemy za pośrednictwem kilku przycisków na ekranie dotykowym. Dlaczego jednak Peugeot (zresztą Citroen też) odbiera kierowcom możliwość sterowania podstawowymi funkcjami manualnie – w stary, sprawdzony sposób – np. pokrętłem? Nawigacja, wyłączanie ESP czy kontroli trakcji – niech już kontrola tych urządzeń odbywa się na ekranie. Ale regulacja temperaturą? Masakra, i trudny do wytłumaczenia pomysł na „ułatwienie” życia kierowcy. Życia, które może stracić regulując tak istotny parametr jazdy, jakim jest odpowiednie powietrze w rozgrzanym lub niedogrzanym aucie. Za to muszę odjąć kilka punktów. Część z nich przywrócę za bardzo czytelne (gdyby nie kierownica) wskaźniki, które po włączeniu trybu sport, zmieniają kolor na czerwony. I ten obrotomierz kręcący się w przeciwnym kierunki. Fajny smaczek.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - tył

Bagażnik ma aż 398 litrów.


Reasumując, wnętrze wygląda bardzo nowocześnie, jest przyjemnie wykończone i dobrze spasowane. W prezentowanym egzemplarzu o jego rozświetlenie dbał szklany dach. Minusy za fotele i bardzo trudną obsługę urządzeń pokładowych.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - wnętrze

Górna część deski jest miękka i przyjemna w dotyku, ale im niżej robi się trochę bardziej twardo i szorstko.


Czerwone zegary, ustawienie Dynamic, więc musi być pewnie szybko? Na pewno nie jest wolno. Opisywane 308 zostało wyposażone w jednostkę 1.2 litra o mocy 130 KM, którą sprzężono z dobrze działającą 6-biegową skrzynią automatyczną. Moim zdaniem to całkiem sensowny wybór, a zaryzykowałbym nawet tezę, że o 20 KM słabszy motor również większości kierowcom by wystarczył. Katalogowo 308 rozpędza się w 9,1 sekundy do pierwszej setki i kończy swój galop przy 207 km/h. Na papierze wygląda to dobrze, i tak jest w rzeczywistości. Mała uwaga jest jednak taka, że owszem silnik jest dynamiczny w mieście i na trasie, ale powyżej 160 km/h brakuje mu już krzepy i wychodzą na wierzch uwarunkowania konstrukcyjne trzycylindrówki, czyli podwyższony hałas i wysokie spalanie, ale nie zapisywałbym tego po stronie wad.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - kierownica

Kierownica ma niewielką średnicę.


Gdy kierowca Peugeota rozsądnie obchodzi się z pedałem gazu, zamknie się spokojnie ze średnim zużyciem paliwa w 6,5 l/100 km (na autostradzie przy 140 km/h 308 zużywa 7,6 l/100km, a przy 160 km/h już ponad 9 litrów). Do tego będzie miał zapewnioną jazdę w ciszy i spokoju, bo traktowany normalnie silnik 308-ki ma miły dla ucha, niezbyt donośny dźwięk, co w zestawieniu ze świetnie wyciszonym wnętrzem naprawdę pozytywnie zaskakuje.

fot. Adam Gieras Fotomotografia

Peugeot 308 1.2 PureTech 130 KM EAT6 Allure - szklany dach

W prezentowanym egzemplarzu o jego rozświetlenie dbał szklany dach.


Taka samo jak zawieszenie zresztą. Z przodu mamy kolumny typu McPherson, z tyłu belkę skrętną. Takie rozwiązanie, stosowane od lat we francuskich autach, jest nie tylko tanie w serwisowaniu, wytrzymałe i komfortowe – 308 sprężyście pokonuje nierówności – ale też zapewnia niezbędną precyzję, co z przyjemnie pracującym, nieprzewspomaganym układem kierowniczym daje dużo frajdy (gdyby nie te fotele…).

Może przyczepiłem się do tych foteli, za co sorry Peugeot, ale naprawdę byłyby głównym powodem, dla którego nie chciałbym tego auta. Kolejną sprawą jest zbyt futurystyczna, a przez to mało przejrzysta deska rozdzielcza, no i… ten wyświetlacz. Kurczę, mało brakowało, a żywiłbym do tego auta tylko pozytywne uczucia. Bo jest eleganckie, ładne, nieźle wykonane, bardzo dobrze się prowadzi i zapewnia ponadprzeciętne osiągi. Ja jednak od samochodu wymagam też, żeby było przyjazne w użytkowaniu, a tego niestety 308 brakuje…
Więcej na ten temat: Peugeot 308, Peugeot, testy samochodów, testy aut

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.