eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Skoda Octavia Combi RS 245 - jak połączyć ogień z wodą

Skoda Octavia Combi RS 245 - jak połączyć ogień z wodą

2017-12-05 12:20

Skoda Octavia Combi RS 245 - jak połączyć ogień z wodą

Skoda Octavia Combi RS 245 © Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (13)

Zadziorny wygląd, świetne osiągi i sportowe doznania w parze z praktycznością za rozsądne pieniądze - tak na papierze wygląda Octavia RS w wersji kombi. Rzeczywistość jednak nie jest czarno-biała, dlatego zapraszam na test Skody w jednym z miliona odcieni szarości.
W testowaniu samochodów Skody czuję się wyjątkowo kompetentny. Dość wspomnieć, że opisywana Octavia to dziewiąte auto tej marki jakim przyszło mi się kiedykolwiek przejechać. W chwili, gdy piszę te słowa moje konto wzbogaciło się już o dziesiątą pozycję, a ostatnio opisywałem dla Was Octavię w wersji Laurin&Klement z silnikiem diesla. Tym razem do przetestowania była pełnotłusta wersja benzynowa RS 245, czyli najszybsza Octavia w historii.

Zadziorny wygląd? Niezupełnie...


Octavia zawsze była samochodem dyskretnym, niewyróżniającym się z tłumu. Oczywiście po ostatnim liftingu zrodził się temat odświeżonego frontu, ale na ulicach pojawiło się już tak dużo nowych Octavii, że zdążyłem się przyzwyczaić. Po wgłębieniu się w detale stwierdzam nawet, że te reflektory wyglądają całkiem efektownie po zmroku. Wersję RS najłatwiej poznać po 19-calowych obręczach XTREME, które są standardem dla najmocniejszej odmiany benzynowej. Poza tym kilka emblematów, czarne listwy ozdobne, zderzaki - w tłumie podobnych samochodów te rzeczy łatwo przeoczyć. Bryła tego kombiaka w żaden sposób nie zdradza potencjału pod maską, bo przetłoczenia karoserii są dokładnie takie same jak w innych odmianach. Jeśli chcesz się wyróżnić na drodze musisz wybrać jaskrawy kolor lakieru. Na testową Skodę w odcieniu stalowej szarości nikt nie zwracał najmniejszej uwagi.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - z przodu

Octavia zawsze była samochodem dyskretnym, niewyróżniającym się z tłumu.


Dopiero wsiadając do środka każdy pozna, że duże felgi to nie fanaberia. Kierowcę i pasażera otulają świetne sportowe fotele ze zintegrowanymi zagłówkami i wyszytym logo RS. Inna jest także kierownica - spłaszczona u dołu, mniejsza i wyprofilowana dla pewniejszego chwytu. Czerwone przeszycia i aluminiowe nakładki na pedały dodają nutkę orzeźwienia czarnemu wnętrzu Octavii. Materiały wykończeniowe deski rozdzielczej są dokładnie takie same jak w wersji Laurin&Klement, czyli przyzwoite.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - bagażnik

Bagażnik o pojemności 610 l robi wrażenie.


Osiągi i sportowe doznania - tough FWD life


Pierwsze 100 km/h w 6,7 sekundy, maksymalna prędkość ograniczona do 250 km/h. W istocie Octavia RS z 245-konnym TSI pod maską to szybkie auto. Chętnie przyspiesza za sprawą maksymalnego momentu 370 Nm dostępnego już od 1600 obr./min. Nasz egzemplarz wyposażono w 7-stopniowy automat DSG przekazujący moc na przednie koła. Tyle mógłbym napisać na sucho, a jaka jest moja subiektywna opinia?

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - koło

Wersję RS najłatwiej poznać po 19-calowych obręczach XTREME.


Oczywiście RS-ką da się czas każdej podróży skrócić o 20-30%, a jej chęć do przyspieszania odbiera rozsądek. Zobrazuję to przez pewien fakt: każde auto ma określoną prędkość, przy której czujemy się komfortowo i przestajemy się skupiać na jej kontrolowaniu - w Skodzie wynosi ona 155 km/h. W mieście, jak i w trasie, cały czas pod stopą jest przyjemny zapas mocy, a samochód porywa lekkością, z którą się porusza. Daje wrażenie, że zwiększanie obrotów nie sprawia mu żadnego wysiłku. Jedyne co mogę Octavii RS zarzucić, to że przy delikatnym ruszaniu z miejsca auto i tak wyrywa krótkim skokiem do przodu jakby sprzęgło załączało się nieco zbyt gwałtownie. Miałem nadzieję, że tryb Eco rozwiąże ten problem i złagodzi proces, ale nawet to nie pomogło.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - z tyłu

Bryła tego kombiaka w żaden sposób nie zdradza potencjału pod maską, bo przetłoczenia karoserii są dokładnie takie same jak w innych odmianach.


Kłopoty zaczynają się w momencie gdy chcemy przycisnąć naprawdę ostro, pojeździć sportowo po zakrętach czy wyprzedzić kogoś z maksymalną redukcją. Auto objawia typowe bolączki mocnych przednionapędówek. Szybki start - dioda kontroli trakcji miga jak szalona, na mokrym nawet przy wciśnięciu gazu tylko do połowy. Kickdown w trybie Sport i DSG momentami się gubi wrzucając auto prawie na maksymalne obroty, by po ułamku sekundy zmienić przełożenie na wyższe.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - przód

Reflektory wyglądają całkiem efektownie po zmroku.


Zakręty też nie są ulubionym środowiskiem Octavii RS. Zawieszenie złagodzono względem poprzednich generacji RS-ki, a opcjonalnie można zamówić zmienną siłę tłumienia amortyzatorów, co powinno przynieść korzyść w codziennej eksploatacji. Układ kierowniczy jest poprawny, ale spotykałem już lepsze zestrojenie tego elementu nawet w zwykłych wersjach innych aut. Od usportowionej odmiany kompaktu oczekuję jednak czegoś ekstra. Granica przyczepności i interwencja ESP pojawiają się dość szybko i ogólnie czuć, że podwozie nie ogarnia płynącego z silnika strumienia momentu obrotowego wyjeżdżając przodem z zakrętu. Jeżdżąc 150-konnym dieslem miałem poczucie większej harmonii całego układu jezdnego, ale tamten samochód miał duży atut w dołączanym napędzie 4x4.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - kierownica, zegary

Kierownica jest spłaszczona u dołu, mniejsza i wyprofilowana dla pewniejszego chwytu.


Z dziennikarskiego obowiązku dodam tylko, że do sportowego wizerunku Skody brakuje też odpowiedniego dźwięku. W trybie Normal z tyłu słychać jak wydech powarkuje po cichu, a po przełączeniu na Sport do uszu dobiega rasowy dźwięk.... generowany z głośników. Ciekawy trik, ale nie poparty żadnymi poważnymi argumentami.

Praktyczność - as w rękawie


Projektując RS-a inżynierowie zachowali wszystkie najmocniejsze atuty Octavii Combi. Bagażnik o pojemności 610 l robi wrażenie, a do auta można dokupić wiele praktycznych gadżetów jak dwustronna mata bagażnika czy pakiet SIMPLY CLEVER. Schowki są duże, a podłokietniki tam gdzie powinny być. Minusa dam tylko za obsługę systemu infomedialnego, bo zlikwidowanie fizycznych przycisków ogranicza intuicyjność obsługi i wymaga większego skupienia, choć trzeba przyznać, że wygląda to świetnie.

Octavia jest sporo większa niż konkurenci, więc w środku zmieści się 5 osób z bagażami na wakacje. Na co dzień RS-ka nie pozbawi nikogo oszczędności życia - da się zejść ze średnim spalaniem poniżej 9 litrów, a w trasie będzie to około 7 l/100 km. Zasięg ogranicza tylko mały zbiornik paliwa o pojemności 50 l. W dieslu byłby ok, ale z tak mocną benzyną pod maską zwiastuje częste wizyty na stacji paliw.

fot. Bartłomiej Puchała/Kamil Pawlak Photography

Skoda Octavia Combi RS 245 - wnętrze

Materiały wykończeniowe deski rozdzielczej są dokładnie takie same jak w wersji Laurin&Klement, czyli przyzwoite.


Podsumowanie, koszty - rozsądek bierze górę


Skoda Octavia Combi RS245 nie ma zbyt wielu konkurentów na rynku. Są bratnie konstrukcje w ramach koncernu - Golf R Variant i Leon Cupra ST. Oba mają po 300 KM, Leon także z napędem na przód, a Golf tylko z 4Motion. Razem ze sporo słabszą Skodą miały stworzyć trio, które nie będzie sobie podbierać klientów i tak jest w istocie, bo Skoda jest 25-30 tys. tańsza niż pozostała dwójka. Realną konkurencją dla Octavii jest tylko Focus ST w wersji kombi - tańszy, ale z porównaniami warto poczekać do przyszłego roku na nową generację kompaktowego Forda.

Połączenie pakownego kombi ze sportowymi wrażeniami z jazdy jest jak próba połączenia ognia z wodą. Skodzie to się oczywiście nie udało, ale spędzony z nią tydzień i prawie 900 testowych kilometrów były bardzo przyjemnym przeżyciem. Głównie dlatego, że na co dzień nie jeździmy przecież po torze, a nikt nie pokonuje codziennie drogi do pracy w trybie 'time attack'. Tylko w takich warunkach Skoda pokazuje swoje słabości i moim zdaniem nie zasługuje na określenie jej sportowym samochodem. Szybkim, praktycznym kombi jak najbardziej. Sprawdzi się w mieście i w trasie, zachowując ekonomiczny rozsądek i praktyczność. Benzynowej RS-ce bardzo by pomógł napęd 4x4, ale można go mieć tylko w odmianie ze 184-konnym dieslem.

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.