eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Skoda Fabia 1.0 110 KM - stylowe trzy cylindry

Skoda Fabia 1.0 110 KM - stylowe trzy cylindry

2018-12-20 00:22

Skoda Fabia 1.0 110 KM - stylowe trzy cylindry

Skoda Fabia 1.0 110 KM © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (24)

Patrząc na legendy typu 911, Wrangler albo Łada Niva, ząb czasu nie dotyka wszystkich samochodów. Niektóre konstrukcje są tak dobre, że znaczące zmiany tylko by je zepsuły. Podobnie pomyślała chyba Skoda, tak delikatnie liftingując Fabię.
W tym roku Skoda Fabia trzeciej generacji przeszła lekkie odświeżenie. Nie była to znaczna zmiana, a raczej lekkie modyfikacje, które dostrzeże jedynie sprawne oko. Zwłaszcza, że niektóre ulepszenia widoczne są dopiero po dokładnym doposażeniu samochodu. Na szczęście nasza wersja Style nie należała do skromnych konfiguracji, więc jest czemu się przyjrzeć.

Stylowa Skoda?


Od razu w oczy rzuca się wesoła, pełna nadziei zielona barwa lakieru, który na dachu zmienia się w czerń. Ten kontrast pasuje do ciemnych felg ze stopów lekkich, lusterek i nieźle łączy się z bardziej dynamicznymi liniami nowej Fabii. Osobiście podoba mi się również lotka przy tylnej szybie, która nie jest tak skromna jak mogłoby się wydawać w spokojnym przedstawicielu segmentu B.

Największe zmiany widać jednak w przodzie auta, ponieważ testowany egzemplarz posiadał reflektory w pełni LEDowe. Taka fanaberia to dodatek za ponad 3 tysiące złotych, ale wraz z niższymi halogenami w przednim zderzaku dobrze rozświetla mrok.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - z przodu

Największe zmiany widać w przodzie auta, ponieważ testowany egzemplarz posiadał reflektory w pełni LEDowe.


Niestety to koniec designerskich szaleństw czeskiego producenta, ale Fabia nigdy nie miała szokować wyglądem. Mimo to, muszę stwierdzić, że w takim malowaniu wyróżnia się na ulicy i łatwo wyłuskać ją z kolumny aut. Osąd ten może być mało subiektywny, bo sam w prywatnym garażu mam limonkowy samochód.

A środek?


Zachowawczo, ale dość elegancko jest za to we wnętrzu samochodu. Ciemne barwy i spore ilości plastiku na pierwszy rzut oka nie psują odbioru wizualnego małej Skody. A może i nie powinienem tak mówić o tym aucie, ponieważ prawie 2,5 rozstawu osi w 4-metrowym aucie to nie przelewki. Środek Fabii zagospodarowany jest tak by nikt nie narzekał na ciasnotę oraz trudności w obsłudze. Dodając do tego 330-litrowy bagażników (po złożeniu tylnych siedzeń nawet 1150 litrów) z wieloma ułatwieniami typu Simply Clever, Fabia staje się bardzo rozsądna.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - fotele

Ergonomiczne rozplanowanie samochodu powoduje, że nawet siedząc w nim pierwszy raz, kierowca i pasażerowie od razu umieją posłużyć się wszystkimi systemami auta.


Szereg uchwytów, gumowa podłoga czy choćby skrobaczka przy wlewie paliwa to detale, które dodają małe „za”. Podobnie można pomyśleć o listwie przechodzącej przez całą deskę rozdzielczą, aczkolwiek ten dekor nie jest aż tak wyróżniający. Poza tym ergonomiczne rozplanowanie samochodu powoduje, że nawet siedząc w nim pierwszy raz, kierowca i pasażerowie od razu umieją posłużyć się wszystkimi systemami auta.

Dzięki wariantowi Style trochę na pokładzie się go pojawiło. Automatyczna klimatyzacja lub podgrzewane fotele przednie (nowe i bardzo wygodne zarazem) to już powoli standard, bez którego nie warto kupić nowego auta. Tempomat lub system infomedialny z nawigacją to też opcje, które się przydają. Łączność telefonu przez Bluetooth również. Skoda to wszystko miała, więc nie zaskoczycie jej muzyką z USB, chociaż na swobodną rozmowę w aucie wzorem Mercedesa jeszcze za wcześnie.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - kanapa

Środek Fabii zagospodarowany jest tak by nikt nie narzekał na ciasnotę oraz trudności w obsłudze.


Czas jednak wyjść z auta i zajrzeć pod maskę.

A tutaj trzeba będzie trochę wytężyć wzrok by dostrzec mały, litrowy silnik trzycylindrowy, który nie jest najnowszym dzieckiem VAG. 110 KM wykrzesane z tego motoru znacznie ciągnie auto do przodu, ale nie powiedziałbym, że jest ideałem ekonomii. Niedawno testowany Karoq z podobną, lecz nowszą konstrukcją sprawował sobie z większą budą o wiele lepiej.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - z tyłu

Lotka przy tylnej szybie może się podobać.


Fabii nie brakuje mocy i werwy, a z sześciobiegową ręczną skrzynią biegów prowadzi się przewidywalnie i bez większych problemów, chociaż na niskich biegach silnik szybko nabiera obrotów wydając z siebie niezbyt przyjemne dźwięki. Na szczęście manual działa bardzo gładko i łatwo można ogarnąć moment komfortowej zmiany biegów.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - przód

Od razu w oczy rzuca się wesoła, pełna nadziei zielona barwa lakieru, który na dachu zmienia się w czerń.


Gdzie jest ekonomia?


Ideą downsizingu są małe pojemności silników, które spalają nieduże ilości paliwa nie tracąc przy tym na osiągach. O ile Skoda Fabia 1.0 110 KM w tej drugiej części tezy nie ma problemów, to miejska jazda na poziomie 8-9 litrów skłania do chwili zastanowienia. W trasie oczywiście spokojnie można zobaczyć siódemkę na komputerze pokładowym między czytelnymi i tradycyjnymi zegarami za kierownicą.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - bok

Nowa Fabia ma bardziej dynamiczne linie.


Oczywiście z tymi osiągami nie ma co szaleć, bo to jednak auto miejskie. Do setki zielona żabka przyspieszała w 9,5 sekundy, więc nie jest źle, a maksymalna prędkość to sporo poza granicami dozwolonych wartości w Polsce. Mianowicie jest to 196 km/h.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - kierownica

Zachowawczo, ale dość elegancko jest we wnętrzu samochodu.


Jak się jeździ?


Zbliżając się do podsumowania muszę jeszcze Fabię pochwalić za zestrojenie zawieszenia. Dzielnie radzi sobie pokonując zniszczone ulice oraz krawężniki. Niestety przy poprzecznych nierównościach potrafi przypomnieć o sobie lekka konstrukcja. Czuć to również podczas wietrznej pogody na szybkich autostradach.

Lekko działa również układ kierowniczy, więc manewrowanie Fabią nie powinno stanowić problemu. Kierowca do dyspozycji ma jeszcze czujniki parkowania i kamerę cofania, więc tym bardziej wszystko razem powinno ułatwić nawet trudne parkowania.

fot. mat. prasowe

Skoda Fabia 1.0 110 KM - deska rozdzielcza, fot.2

Bazowy koszt to ponad 53 tysiące złotych.


Za ile?


Ile bym nie pisał i tak trzeba wrócić do tego ważnego tematu. Tak jak już wspominałem wersja Style należy do tych droższych konfiguracji w cenniku. Bazowy koszt to ponad 53 tysiące złotych, aczkolwiek to nie koniec. Zielona Fabia dzięki dodatkom, bardzo przyjemnym nawiasem mówiąc, dobiła do kwoty 80 tysięcy złotych. To już cena nowych kompaktów, ale nikt nie każe aż tak szaleć przy indywidualnym zamówieniu.

Z drugiej jednak strony segment B nie traci już aktualnie na możliwościach konfiguracji i możemy do takich aut, jak Fabia dokupić systemy znane z dużo droższych samochodów. Jak widać nie zawsze jest to rozsądne, ale możliwe. Trudno więc byłoby znaleźć równie dopieszczoną Fabię na polskich ulicach, a taki wyróżnik też jakoś kusi.
Więcej na ten temat: Skoda Fabia, Skoda, testy samochodów, testy aut

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: