Chińskie marki samochodów stracą przewagę? UE szykuje nowe cła na PHEV
2026-06-25 00:01
Chińskie marki samochodów stracą przewagę? UE szykuje nowe cła na PHEV © wygenerowane przez AI
Przeczytaj także: Cło na paczki spoza UE - dlaczego jedna przesyłka może kosztować więcej niż 3 euro?
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Unia Europejska planuje objąć dodatkowymi cłami chińskie hybrydy plug-in (PHEV) i jakie są dotychczasowe regulacje dotyczące samochodów elektrycznych.
- Jak chińscy producenci, tacy jak BYD, Chery czy SAIC, wykorzystali lukę taryfową, by zwiększyć sprzedaż w Europie.
- Dlaczego hybrydy plug-in pomagają chińskim markom obniżać średnią emisję CO₂ i łatwiej spełniać unijne normy.
- Jakie są cele Brukseli w związku z nowymi cłami i dlaczego same bariery handlowe nie zatrzymają chińskiej ekspansji.
- Jakie działania podejmują chińskie koncerny i jakie wyzwania stoją przed europejskim przemysłem motoryzacyjnym.
- Dlaczego europejscy producenci i organizacje branżowe podkreślają, że kluczem do konkurencyjności jest poprawa warunków inwestycyjnych, obniżenie kosztów energii i wsparcie dla nowych technologii.
Czy chińskie hybrydy zostaną objęte dodatkowymi cłami?
Komisja Europejska jest coraz bliżej wprowadzenia nowych obciążeń fiskalnych na samochody z napędem plug-in hybrid (PHEV) produkowane w Chinach. Z ustaleń agencji Reuters oraz dziennika „Handelsblatt” wynika, że procedury urzędnicze związane z przygotowaniem tych regulacji zostały już w większości zakończone. Wprowadzenie zmian w życie będzie teraz zależało od ostatecznego stanowiska, jakie zajmą poszczególne państwa członkowskie UE.
Planowane restrykcje to kolejny etap zaostrzania polityki handlowej Brukseli. W październiku 2024 roku zaczęły obowiązywać dodatkowe cła na pojazdy w pełni elektryczne z Chin. Ich wysokość powiązano z konkretnymi producentami, ustalając stawki na poziomie od kilkunastu do ponad 30 proc. Opłaty te podwyższają dotychczasowe, standardowe cło importowe wynoszące 10 proc. Jeśli nowe przepisy zyskają aprobatę państw członkowskich, podobny mechanizm podnoszący koszty importu dotknie także hybrydy plug-in.
Dlaczego hybrydy plug-in stały się sposobem na obejście ceł?
Ograniczenia nałożone na auta elektryczne skłoniły chińskie koncerny motoryzacyjne do zmiany priorytetów i mocniejszego postawienia na rozwój oraz sprzedaż pojazdów hybrydowych. Ponieważ modele PHEV nie zostały pierwotnie obciążone dodatkowymi daninami, pozwoliło im to zachować wyraźną przewagę cenową nad wieloma samochodami produkowanymi przez europejskie firmy. W ostatnich miesiącach to właśnie ten segment stał się kluczową siłą napędową chińskiego eksportu motoryzacyjnego na Stary Kontynent.
Koncentracja na technologii plug-in umożliwiła markom takim jak BYD, Chery czy SAIC obronę wysokiej dynamiki wzrostu sprzedaży w Europie. Wyjątkowo silną pozycję wybudował koncern BYD, stając się jednym z największych dostawców tego typu aut na unijnym rynku. Przedstawiciele Brukseli wprost wskazują, że segment PHEV przejął rolę głównego narzędzia budowania zasięgów przez chińskie przedsiębiorstwa, pozwalając im omijać dotychczasowe bariery handlowe.
Oprócz aspektów czysto cenowych, kluczowe znaczenie mają również unijne przepisy środowiskowe. Hybrydy plug-in wciąż są klasyfikowane jako pojazdy niskoemisyjne. Dzięki temu chińscy producenci mogą skutecznie obniżać średnią emisję CO₂ dla całej swojej floty sprzedawanej w Europie. Ułatwia im to spełnianie rygorystycznych norm unijnych i redukuje ryzyko płacenia wysokich kar finansowych, dając im jednocześnie status beneficjentów transformacji energetycznej sektora.
Jakie są cele Brukseli i z czego wynika deficyt handlowy?
Strategia Unii Europejskiej nie zakłada całkowitego wyparcia marek z Chin z europejskiego rynku. Urzędnikom zależy przede wszystkim na zmotywowaniu zagranicznych koncernów do lokowania swoich zakładów produkcyjnych oraz tworzenia miejsc pracy bezpośrednio na obszarze wspólnoty. Proces ten już się rozpoczął – firma BYD realizuje inwestycję budowy fabryki na Węgrzech, a kolejni azjatyccy gracze analizują możliwość otwarcia linii montażowych w innych krajach członkowskich.
Działania te stanowią element długofalowego planu, którego celem jest uniezależnienie się od dostaw z Chin oraz wzmocnienie wewnętrznego przemysłu. Presja na zdecydowaną reakcję polityczną rośnie wraz z pogłębiającą się nierównowagą w obrotach towarowych.
Rosnący deficyt handlowy UE w wymianie z Pekinem, który w 2025 roku przekroczył poziom 360 mld euro, sprawia, że coraz większa liczba rządów państw europejskich opowiada się za uszczelnieniem polityki celnej.
Dlaczego same cła na chińskie samochody nie wystarczą?
Przedstawiciele europejskiego biznesu motoryzacyjnego są zgodni, że konkurencja z Azji będzie przybierać na sile. Równocześnie eksperci i organizacje branżowe jednoznacznie wskazują, iż odpowiedzi na to wyzwanie nie można ograniczać wyłącznie do tworzenia kolejnych barier celnych. Europejskie Stowarzyszenie Producentów Samochodów (ACEA) podkreśla, że unijny przemysł pilnie potrzebuje głębokich zmian strukturalnych. Wśród najważniejszych postulatów wymienia się:
- obniżenie wysokich kosztów energii,
- stworzenie stabilnego i przewidywalnego otoczenia regulacyjnego,
- systemowe wsparcie dla lokalnej produkcji baterii i nowoczesnych technologii,
- zapewnienie zdecydowanie lepszych warunków do realizacji inwestycji.
ACEA alarmuje, że bez realnej poprawy własnej konkurencyjności, Europa może systematycznie tracić swoją atrakcyjność jako przestrzeń dla lokowania produkcji przemysłowej. Głos ten popierają menedżerowie czołowych europejskich koncernów motoryzacyjnych. Na strukturalne podłoże problemu zwraca uwagę także polski sektor części motoryzacyjnych.
– Chińska konkurencja ma charakter strukturalny, a nie tymczasowy. Doświadczenia ostatnich dwóch lat pokazują, że same bariery handlowe nie zatrzymają ekspansji chińskich marek. Wiele z nich dysponuje znaczącą przewagą kosztową, szybciej rozwija nowe modele i coraz częściej inwestuje bezpośrednio w Europie. Dlatego cła mogą spowolnić wzrost importu, ale nie zastąpią działań zwiększających konkurencyjność europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Kluczowym pytaniem pozostaje – czy z pomocą europejskich decydentów przyspieszy modernizację własnego sektora motoryzacyjnego – mówi Tomasz Bęben prezes zarządu Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych (SDCM).
Ewentualne zatwierdzenie i wdrożenie nowych stawek celnych na hybrydy plug-in nie zakończy rynkowej rywalizacji. Chińskie koncerny sukcesywnie umacniają swoją obecność w UE, a część z nich realizuje już plany bezpośrednich inwestycji produkcyjnych na kontynencie. Kluczowym wyzwaniem dla europejskiego sektora motoryzacji pozostaje nie tylko czasowe ograniczenie napływu pojazdów z importu, ale przede wszystkim trwała poprawa własnej efektywności kosztowej oraz technologicznej.
oprac. : Beata Szkodzin / eGospodarka.pl
Przeczytaj także
Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ
Komentarze (0)
Najnowsze w dziale Moto
-
Jaki samochód na wakacje? Nie daj się zwieść liczbie litrów w bagażniku
-
XPENG L03 oficjalnie. Producent ujawnia cenę, specyfikację i wyposażenie
-
Cyberatak na stacje ładowania? Eksperci ostrzegają przed nowym zagrożeniem dla samochodów elektrycznych
-
Chińskie marki samochodów stracą przewagę? UE szykuje nowe cła na PHEV


Cło 3 euro od paczek z Chin - rewolucja w imporcie i szansa dla logistyki


Własne mieszkanie czy kredyt hipoteczny? Polacy nie mają wątpliwości
