eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Mini Cooper 5d - lekkie rozterki

Mini Cooper 5d - lekkie rozterki

2016-06-14 00:45

Mini Cooper 5d - lekkie rozterki

Mini Cooper 5d © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (16)

Wielość odmian MINI wciąż mnie zaskakuje. Jeszcze bardziej jestem zdumiony, że każda z nich znajduje swoich klientów. Z drugiej strony, klienci tej brytyjskiej marki, zarządzanej przez Niemców z BMW, nie poszukują wcale rozwiązań, które ułatwiłyby im życie. W przypadku MINI im coś jest bardziej poplątane, tym fajniejsze, bo bardziej gadżeciarskie i modne. A jak sprawuje się „rodzinne” MINI, w dodatku z trzycylindrowym silnikiem pod maską?
Przyznam się, że w przypadku MINI, choć do głosu powinny dochodzić tylko emocje, umiem zachować zimne wyrachowanie. Bo choć lubię małe auta, nie jestem miłośnikiem szpanu i zwracania na siebie uwagi na ulicy. W przypadku „malucha” rodem z Wielkiej Brytanii o niezauważalnym przemykaniu w wielkich aglomeracjach nie może być mowy. Taka jest jednak filozofia tej marki – masz MINI, jesteś więc młody, piękny i bogaty. Z drugiej strony, nie jest to tylko przyciągająca wzrok ładnym designem zabawka. Celem przewodnim konstruktorów MINI jest przecież to, żeby za kierownicą każdego auta opuszczającego fabrykę w Cowley poczuć czyste emocje, stąd hasło „gokartowa frajda z jazdy”.

Pierwsze Mini Coopery (pamiętacie Jasia Fasolę i jego samochód?) miały być tanimi i sprytnymi środkiem lokomocji. Wtedy nie chodziło jeszcze o styl i prowadzenie, chociaż akurat urody tym autom nie pożałowano. Nie wiem czy jechaliście kiedyś Mini Cooperem wielkości Fiata 126p, ale ja miałem okazję być przewieziony i powiem, że jazda tym samochodem na fotelu pasażera to jedno z bardziej traumatycznych przeżyć. Samochód podskakuje na każdej dziurze, jest bardzo głośny, miniaturowy w środku, a o jakiejkolwiek amortyzacji można w ogóle zapomnieć – zdecydowanie bliżej mu do deski. Mimo wszystko chyba chciałbym go mieć. Ot po prostu dlatego, że w swoich czasach był czymś absolutnie wyjątkowym, a jego prowadzenie, choć wymagające, podobno sprawia ogromną frajdę. No i jest dziś prawdziwym klasykiem, a rzesze fanów na całym świecie nie mogą się mylić.

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d -przód

Przód z okrągłymi światłami z wbudowanymi diodami LED do jazdy dziennej wygląda dobrze.


W 2001 roku zadebiutował nowy MINI, który miał być odpowiedzią na VW Beetle (kilka lat później do grona aut opartych na evergreenach dołączył Fiat 500) i próbą podbicia serc miłośników brytyjskiej motoryzacji. Trzeba przyznać, że cel został osiągnięty – samochód jest bardzo popularny. Do tego stopnia, że produkowana od 2013 roku III generacja (w sumie to wiele od 2001 roku się nie zmieniło) występuje w tak wielu odmianach, że czasami sam się gubię widząc kolejne przedziwne auto z przodem „Miniacza”.

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - z boku

Patrząc na to auto z boku mam wrażenie, jakby stał przede mną jamnik.


Przed Wami pięciodrzwiowy MINI Cooper, czyli po prostu mały reprezentant klasy premium w najbogatszej wersji wyposażeniowej. Czy mi się podoba? Niestety średnio. Przód z okrągłymi światłami z wbudowanymi diodami LED do jazdy dziennej wygląda dobrze, ale patrząc na to auto z boku mam wrażenie, jakby stał przede mną jamnik. Również tył, z wybałuszonymi reflektorami jakoś mi nie pasuje do całości. Owszem, biały dach i białe lusterka z białymi pasami na przedniej masce przełamują irracjonalność przedłużonej karoserii, a eleganckie felgi dodają MINI klasy, ale mimo wszystko mam ochotę krzyknąć: „wytnijcie kilka centymetrów karoserii i zaspawajcie te okropne drzwi”. Mini powinno być trzydrzwiowe.

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - tylne światło

Tył, z wybałuszonymi reflektorami jakoś nie pasuje do całości.


Wsiadając do środka, od razu czuć atmosferę BMW. Materiały są dobrej jakości – plastiki uginają się pod palcem, skóra na kierownicy nie jest ekologiczna, ma przyjemny zapach i jest bardzo miękka, a fortepianowe wstawki na tablicy przyrządów nawet nie rażą. Co więcej, nie można MINI odmówić sensownego rozplanowania przełączników. Wszystko jest pod ręką, chociaż projektanci zadbali też o detale. Jeśli chcemy włączyć światło wewnątrz, dezaktywować ESP i kontrolę trakcji (można w pełni!!!), wyłączyć system start&stop (niestety trzeba po każdym włączeniu silnika operację powtarzać) lub też uruchomić samochód, to przygotowano dla nas coś niezwykłego – przełączniki rodem z samolotu F16 (do włączania i wyłączania auta służy krwistoczerwony, podświetlany w tym samym kolorze przełącznik). Mała rzecz, a cieszy.

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - z przodu

Biały dach i białe lusterka z białymi pasami na przedniej masce przełamują irracjonalność przedłużonej karoserii.


Dodatkowo mamy trzy osobne pokrętła z wbudowanymi przyciskami do obsługi klimatyzacji oraz joystick z przyciskami do obsługi systemu infomedialnego między siedzeniami – identyczny jak i-drive, chociaż brakuje rysika ułatwiającego wpisywanie adresu w nawigacji. Warto zwrócić uwagę, że w obecnym MINI wskaźniki prędkości i obrotomierza zostały przeniesione za kierownicę i wyglądają jakby były zapożyczone wprost ze ścigacza. Z jednej strony to dobrze, z drugiej trochę szkoda, że miejsce ogromnego prędkościomierza zajął komputer pokładowy z nawigacją i radiem – historia powinna jednak zobowiązywać, nawet jeśli jest to niepraktyczne. Miłośnikom gadżetów spodoba się pewnie otoczka wyświetlacza, która w zależności od ustawień podświetla się w czasie jazdy na różne kolory. Jak dla mnie to trochę jarmarczne i uważam, że niepotrzebne.

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - kierownica

Skóra na kierownicy nie jest ekologiczna, ma przyjemny zapach i jest bardzo miękka.


Mimo wszystko, podkreślę to jeszcze raz, wszystko, co na zdjęciach wygląda lub może wydawać się skomplikowane, w rzeczywistości jest bardzo intuicyjne. Z jednym wyjątkiem – trzeba przyzwyczaić się do obsługi kierunkowskazów. Przełącznik został zapożyczony z BMW i niestety łatwo prawy kierunkowskaz zamienić na lewy (dźwignia jest cały czas w tym samym położeniu).

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - tył

MINI Cooper S o mocy 192 KM kosztuje 104 500 zł, a MINI Cooper 5d w testowanej wersji 133 725 zł.


Nie brakuje też miejsc na kubki (dwa cupholdery za dźwignią zmiany biegów) czy niewielkich schowków – dwa przed pasażerem; standardowy i ukryty za fortepianową wstawką, po jednym w każdych drzwiach (także tylnych), w podłokietniku oraz pod nim, a także pod podłogą bagażnika (podwójne dno). Jak na tak małe auto naprawdę nieźle. Kobietom do gustu przypadną lusterka w osłonach przeciwsłonecznych (w obu dodatkowo światełka).

fot. mat. prasowe

Mini Cooper 5d - wnętrze

Wsiadając do środka, od razu czuć atmosferę BMW. Materiały są dobrej jakości – plastiki uginają się pod palcem.


Fotele są dość twarde, ale zapewniają bardzo dobre trzymanie boczne, pod warunkiem, że osoba, która na nich siedzi nie jest otyła. W testowanej wersji pokryto je świetnie wyglądającą, choć nieprzyjemnie szybko nagrzewającą się w słoneczne dni tapicerką ze skóropodobnymi boczkami przeszytymi białą nicią. Miejsca z przodu jest wystarczająco, nawet dla rosłych pasażerów. Jedyny mankament, to niewielkie drzwi i nisko zawieszony dach (szczególnie, jeżeli podwyższymy fotel – czasami trzeba, bo niestety pasy nie mają regulacji wysokości), więc łatwo uderzyć się w głowę. Do tyłu wejście jest jednak jeszcze trudniejsze, a ewentualna podróż na kanapie zależy od tego jak wysocy są kierowca i pasażer z przodu. Jeżeli maksymalnie odsuniemy przedni fotel, to nawet dziecko nie wściubi tam nogi. Za mną, a mam 174 cm, drugi ja spokojnie by się zmieścił, chociaż przesadnie wygodnie (twarde oparcie, dość klaustrofobiczne uczucie) by nie było. Mówiłem – MINI tylko trzydrzwiowe!

 

1 2

następna

Zobacz także


Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

Ok, rozumiem Strona wykorzystuje pliki cookies w celu prawidłowego jej działania oraz korzystania z narzędzi analitycznych, reklamowych, marketingowych i społecznościowych. Szczegóły znajdują się w Polityce Prywatności. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Jeśli nie chcesz, aby pliki cookies były zapisywane w pamięci Twojego urządzenia, możesz to zmienić za pomocą ustawień przeglądarki.