eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Mercedes-Benz E 220 d nie ma słabych stron

Mercedes-Benz E 220 d nie ma słabych stron

2016-12-01 00:20

Mercedes-Benz E 220 d nie ma słabych stron

Mercedes-Benz E 220 d © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (19)

Klasa wyższa to dla Mercedesa bardzo trudny rynek, ponieważ coraz większe grono klientów decyduje się na propozycje japońskie, szwedzkie, a nawet koreańskie. Poza tym, wkrótce pojawią się kolejne generacje Audi A6 i BMW serii 5 (bawarskie auto zostało już pokazane). Gwiazda Stuttgartu musiała więc stworzyć taką E-Klasę, która nie ma słabych stron. Czy to się udało?

Karoseria


Pod względem stylistycznym niemiecka limuzyna robi bardzo dobre wrażenie. Ma elegancką, konserwatywną sylwetkę, odpowiednie proporcje i wiele nawiązań zarówno do C-, jak i S-Klasy. Projektanci czerpią bowiem garściami z aktualnego nurtu stylistycznego marki. I nie jestem tym zaskoczony, bo jest on niezwykle udany, aczkolwiek trzeba wprawnego oka, by z nieco większej odległości odróżnić od siebie te trzy modele. Klasa E wydaje się jednak najzgrabniejsza, co jest zasługą kompromisowych rozmiarów. Warto dodać, że w czerni i z pakietem AMG zdecydowanie jej do twarzy.

Wnętrze


Połączenia stylistyczne widać także we wnętrzu. Górna część kokpitu została praktycznie przejęta z flagowego modelu marki. Konsola centralna to natomiast nawiązanie do Mercedesa reprezentującego segment D. I wiecie co? Jeśli miałbym wybrać najlepiej wyglądający kokpit niemieckiej marki, byłby to właśnie ten. Oprócz ciekawego designu można liczyć na świetne materiały wykończeniowe i podobne spasowanie. Duży plus należy się za ekran o przekątnej 32,3 cm, którego obsługa za pomocą panelu przycisków i pokręteł na tunelu środkowym nie nastręcza żadnych problemów (mimo mnogości funkcji). Z kolei klasyczne zegary zostały zastąpione wyświetlaczem o wysokiej rozdzielczości. Można go personalizować, dzięki czemu każdy jest w stanie dobrać wedle uznania wyświetlane na nim informacje. Odbywa się to za pomocą przycisków na kierownicy. I tutaj drobna uwaga. Projektanci zastosowali bowiem i zwykłe przyciski, i tzw. "gładziki". Nie jest to najbardziej intuicyjne rozwiązanie, bo często obchodziłem się z tymi elementami "na odwrót". Sama kierownica idealnie leży w dłoniach i ma odpowiednią średnicę.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - z tyłu

Pod względem stylistycznym niemiecka limuzyna robi bardzo dobre wrażenie.


Fotele? Ekstraklasa. Ich wyprofilowanie, miękkość, wykończenie - wszystko stoi na najwyższym poziomie. Co więcej, da się je umieścić bardzo nisko, co spodoba się kierowcom lubiącym lepszą integrację z autem. Po prostu wzorzec. Na tylnej kanapie również nie można narzekać. Miejsca jest pod dostatkiem dla dwóch wysokich osób. Zarówno siedzisko, jak i oparcie mają odpowiednie rozmiary, a ich kąty pochylenia umożliwiają kręgosłupom i nogom wygodną podróż. Co więcej, Mercedes nie zapomniał też o komfortowych zagłówkach.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - wnętrze

Górna część kokpitu została praktycznie przejęta z flagowego modelu marki. Konsola centralna to natomiast nawiązanie do Mercedesa reprezentującego segment D.


Kabina nie zabrała, na szczęście, przestrzeni na dyrektorski ekwipunek. W standardowej konfiguracji bagażnik ma 540 litrów. Zawiasy są oczywiście zasłonięte, dlatego nie ma obaw o uszkodzenie czegokolwiek. Przydałyby się może nieco bardziej regularne kształty. Zaletą jest natomiast świetne wykończenie i elektryczna pokrywa.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - fotele

Wyprofilowanie, miękkość, wykończenie foteli - wszystko stoi na najwyższym poziomie.


Technologia


W testowanej E-Klasie znalazł się nowy silnik wysokoprężny o pojemności 2 litrów. Dysponuje on mocą 194 KM (przy 3800 obr./min.) i 400 Nm momentu (od 1600 do 2800 obr./min.). Współpracuje z nim 9-biegowa przekładnia automatyczna przekazująca wszystkie argumenty na oś tylną. Czy ten stosunkowo niewielki diesel jest w stanie sprawnie rozpędzać sporą, ważącą 1680 kg limuzynę? Jak najbardziej. Auto osiąga pierwszą setkę w 7,3 sekundy i potrafi rozpędzić się do 230 km/h. Spodziewałem się niezłych rezultatów, ale te przerosły moje oczekiwania. Widać jak bardzo dopracowany jest ten zestaw. Pokazuje to także zużycie paliwa. Średnia z całego testu (około 1000 km, cykl mieszany) wyniosła 6,2 litra. A wcale nie "katowałem" trybu Eco.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - z przodu i boku

Auto ma elegancką, konserwatywną sylwetkę, odpowiednie proporcje i wiele nawiązań zarówno do C-, jak i S-Klasy.


Nowa limuzyna Mercedesa ma także sporo do pokazania w dziedzinie najnowszych technologii. Auto potrafi wykryć zbyt szybkie zbliżanie się do jakiejś przeszkody i uruchomić awaryjne hamowanie, ominąć roboty drogowe (bez pomocy kierowcy), utrzymać dystans do poprzedzającego pojazdu i podążać za nim, a nawet zareagować w przypadku wybiegnięcia przechodnia na drogę. Jest więc bardziej czujne niż wielu kierowców...

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - z boku

W testowanej E-Klasie znalazł się nowy silnik wysokoprężny o pojemności 2 litrów.


Wrażenia z jazdy


Największą zaletą nowej Klasy E są jednak właściwości jezdne. Układ kierowniczy jest wyjątkowo bezpośredni i bardzo dobrze informuje o tym, co dzieje się z przednią osią. Świetnie z nim współgra opcjonalne, pneumatyczne zawieszenie, które nie pozwala na przesadne przechyły karoserii. Według mnie to aktualnie najlepszy zestaw w tym segmencie. Auto idealnie wpisuje się w zakręty i wcale nie czuć jego niemałej przecież masy własnej. Gromkie brawa dla inżynierów!

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - z przodu

Za podstawowy egzemplarz trzeba zapłacić 185 200 zł.


Pod względem komfortu niemiecki sedan też nie pozostawia nic do życzenia. Świetnie pokonuje każdego rodzaju nierówności i zachowuje przy tym ciszę w kabinie. To bardzo interesujące, bo w prezentowanym egzemplarzu zastosowano opony o niskim profilu. Jeśli już o ciszy mowa, to warto dodać, że wygłuszenie umożliwia swobodną konwersację przy prędkościach autostradowych - nawet tych niemieckich...
Czy prezentowany Mercedes pasuje do miejskiej dżungli? Jeśli trzeba się pokazać to jasne, że tak... A tak na poważnie, długa maska i typowy dla sedanów kuper nie powinny sprzyjać manewrowaniu w ciasnych uliczkach, ale pokaźne lusterka, system kamer i wszelkiego rodzaju czujniki pozwalają na uniknięcie nieplanowanych wizyt u lakiernika i blacharza.

fot. mat. prasowe

Mercedes-Benz E 220 d - przód

Auto potrafi wykryć zbyt szybkie zbliżanie się do jakiejś przeszkody i uruchomić awaryjne hamowanie.


Okiem przedsiębiorcy


Ile kosztuje Mercedes-Benz klasy E? To już zależy od wersji. Za podstawowy egzemplarz trzeba zapłacić 185 200 zł. Wtedy pod maską znajdziemy 150-konnego diesla. Wariant 194-konny startuje od 195 500 zł. Mało który klient decyduje się jednak na auto premium bez jakichkolwiek dodatków. A tych w prezentowanej "sztuce" było aż nadto. Auto zostało bowiem wycenione na 342 592 zł.

Większość zainteresuje więc oferta finansowa Mercedesa... Znajduje się w niej kredyt z umową na okres od 12 do 72 miesięcy. Warto zaznaczyć, że istnieje możliwość spłacania aut używanych, tyle że długość umowy i wiek pojazdu nie mogą łącznie przekroczyć 10 lat. Aktualna oferta obejmuje także Flexi Kredyt z możliwością utworzenia ostatniej raty balonowej, która obniża wielkość wcześniejszych rat. Z kolei przedsiębiorcy mogą liczyć na leasing z umową trwającą od 24 do 60 miesięcy. Co więcej, wachlarz finansowy obejmuje wynajem, który interesuje coraz większą grupę klientów.

Podsumowanie


Odpowiadając na pierwsze pytanie, nowa Klasa E nie ma wyraźnie słabych stron. Została dopracowana jakościowo i technologicznie, choć najbardziej zaskakuje właściwościami jezdnymi, które mogą uchodzić za wzór w swojej klasie. To bez wątpienia świetna propozycja dla klientów premium szukających eleganckiej limuzyny, którą chcą się wozić, a nie być wożonymi.

Zobacz także

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

REKLAMA

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo:

MENU
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.