eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Bentley Continental GT V8, czyli luksusowa katapulta na czterech kołach

Bentley Continental GT V8, czyli luksusowa katapulta na czterech kołach

2021-08-02 00:22

Bentley Continental GT V8, czyli luksusowa katapulta na czterech kołach

Bentley Continental GT V8 © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (16)

Pojęcie luksusu może ewoluować, ale zawsze będzie miało swój odnośnik w motoryzacji. Ten samochód jest tego świetnym przykładem.

Przeczytaj także: Bentley Continental GT V8 Convertible. Połączenie luksusu i mocy

Karoseria


Bentley Continental to marka sama w sobie i obiekt pożądania bardzo wielu fanów czterech kółek. I trudno się temu dziwić, skoro potrafi tak skutecznie łączyć piękno, komfort oraz osiągi. Brytyjska marka jest wierna tradycji i widać to gołym okiem. Ta sylwetka jest niczym logo prestiżowej firmy symbolizujące tożsamość. Tożsamość stylistyczna, rzecz jasna.

Dyskretna czerń? Nie tym razem. Nawet ciemna tonacja nie jest w stanie ukryć tego samochodu. Muskularne błotniki i znakomite proporcje tworzą naprawdę imponującą całość. Pas przedni nie zaskakuje, bo nie musi, a nawet nie powinien. Znajdziemy tu okrągłe, dwuczęściowe reflektory, szeroki grill w chromie i dodatkowe wloty, które pożerają powietrze. Na długiej masce znalazło się oczywiście skrzydlate „B” stanowiące dopełnienie eleganckiej całości.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - z tyłu i boku

Muskularne błotniki i znakomite proporcje tworzą naprawdę imponującą całość.


Z tyłu natomiast znajdziemy wąskie, zaokrąglone lampy, szeroką klapę bagażnika, masywny zderzak z dwiema chromowanymi listwami oraz cztery końcówki układu wydechowego. Jak widać, w porównaniu do poprzedniej generacji najbardziej zmieniły się elementy oświetlenia, ale projektanci na szczęście nie przekombinowali. Auto prezentuje się równie atrakcyjnie, a przy tym nowocześniej od poprzednika.

Wnętrze


We wnętrzu można znaleźć mieszankę nowoczesności z klasyką. Warto dodać, że bardzo udaną mieszankę. Niewiele kokpitów potrafi tak dobrze połączyć te dwa światy. Ogromnym wyróżnikiem jest jakość wykonania. To nie jest klasa premium, tylko poziom absolutnie luksusowy. Drewno, aluminium, skóra – z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie elementy pieczołowicie zamontowano.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - profil

Ta sylwetka jest niczym logo prestiżowej firmy symbolizujące tożsamość.


Dbałość o detale po prostu imponuje. Moim ulubionym akcentem nawiązującym do starych Bentleyów są dysze nawiewów z odstającymi regulatorami przepływu powietrza. Coś pięknego. Uwagę zwraca również klasyczny zegarek umieszczony na konsoli centralnej. Warto w tym miejscu dodać, że klient ma szerokie możliwości personalizacji. W tym przypadku postawiono na brązową tapicerkę, którą uzupełniają drewno orzechowe i srebrne wstawki. Tak, jest szlachetnie.

Użytkownik może liczyć na wiele zaawansowanych rozwiązań. Wśród nich są oczywiście cyfrowe wskaźniki. Dobór informacji przekazywanych na wyświetlaczu jest bardzo szeroki. Najważniejsze jednak, że zastosowano motyw klasycznych tarcz, które świetnie pasują do całości. Przed instrumentem znalazła się bardzo dobrze leżąca w dłoniach kierownica.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - deska rozdzielcza

We wnętrzu można znaleźć mieszankę nowoczesności z klasyką.


Tuż obok umiejscowiono obrotowy ekran multimedialny. Za pośrednictwem jednego przycisku można go ukryć za litym drewnem lub trzema analogowymi wskaźnikami – kolejne nawiązanie do zabytkowych samochodów marki. Choć wydaje się to sprawą drugorzędną, zastosowano tu także spore schowki, kieszenie, dwa cup holdery i wnęki przy tunelu środkowym. Rozmieszczenie ekwipunku nie będzie więc stanowiło żadnego problemu.

Przednie fotele sprostają oczekiwaniom… wszystkich. Zakresem regulacji mogą zawstydzać, podobnie jak swoimi gabarytami. Dobranie pozycji nie stanowi żadnego problemu, nawet w przypadku skrajnych sylwetek, co oczywiście cieszy – nie każdy zamożny klient ma posturę przeciętnego Europejczyka. Zarówno kierowca, jak i pasażer mogą korzystać z funkcji pamięci, podgrzewania, wentylowania i masażu.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - fotele

Zarówno kierowca, jak i pasażer mogą korzystać z funkcji pamięci, podgrzewania, wentylowania i masażu.


A jak jest w drugim rzędzie? Wbrew pozorom, dostanie się na tylne miejsca nie jest skomplikowane i nie wymaga ekwilibrystycznych sztuczek. To zasługa dużych drzwi. Trudno oczekiwać ogromnej przestrzeni, ale dwie osoby powinny się zmieścić, jeżeli z przodu nie usiądą koszykarze. Do wyprofilowania nie można mieć najmniejszych zastrzeżeń.

Zwiedzanie wnętrza kończymy w bagażniku. Trochę w stylu moskiewskim… Żarty żartami, ale około 360 litrów bez problemu wystarczy na zapakowanie niezbędnych rzeczy na wakacje. I nie mam na myśli jedynie karty kredytowej w towarzystwie kąpielówek. Tutaj naprawdę zmieszczą się dwie, może nawet trzy duże torby. I spędzą miło czas, bo poziom wykończenia jest bardzo wysoki, podobnie jak z przodu.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - z przodu

Z przodu znajdziemy okrągłe, dwuczęściowe reflektory, szeroki grill w chromie i dodatkowe wloty, które pożerają powietrze.


Technologia


Przejdźmy jednak do najważniejszej sprawy, czyli zespołu napędowego. Jego fundamentem jest czterolitrowe V8 wspierane przez podwójne doładowanie. Potencjał, jakim dysponuje to 542 konie mechaniczne i 770 niutonometrów. Sporo. Za przenoszenie wszystkich argumentów na obie osie odpowiada ośmiobiegowa przekładnia automatyczna.

Jak można się domyślać, osiągi są bardziej niż zadowalające. To po prostu luksusowa katapulta na czterech kołach. Bentley Continental GT V8 rozpędza się do setki w zaledwie 4 sekundy i przestaje przyspieszać dopiero przy 318 km/h. Można więc nadążyć za McLarenem, Ferrari czy Lamborghini i cieszyć się lepszymi warunkami podróży.

Pozostaje jeszcze kwestia zużycia paliwa. Producent obiecuje, że w cyklu mieszanym można uzyskać 12,1 litra. Może i można, ale wymagałoby to przesadnych poświęceń, które raczej nie są poważnie traktowane przez zamożną klientelę. Średnia na poziomie 14 litrów jest jednak jak najbardziej realna, bez żadnych wyrzeczeń. Na jednym baku można pokonać około 600 kilometrów.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - przód

Na długiej masce znalazło się oczywiście skrzydlate „B” stanowiące dopełnienie eleganckiej całości.


Wrażenia z jazdy


Odpalaniu samochodu towarzyszy rasowy pomruk, który momentalnie wycisza się i pozwala na spokojne rozpoczęcie jazdy bez zwracania na siebie uwagi (przynajmniej w przypadku dźwięku). Jeżeli jednak pedał gazu zbliży się do podłogi, stado koni momentalnie obudzi się do życia i pozwoli na błyskawiczne przyspieszanie – z każdej prędkości.

Silnik pracuje bardzo aksamitnie i kulturalnie. Nawet na wysokich obrotach nie generuje wibracji. Majstersztyk. Do pracy skrzyni też nie mam zastrzeżeń. Świetnie sobie radzi z przenoszeniem mocy na koła, a przy tym szybko reaguje na kickdown. Ani razu nie dostrzegłem błędnego doboru przełożeń czy szarpnięć.

To zaskakujące, jak dobrze udało się zaprojektować układ jezdny, który potrafi ukryć masę pojazdu. Wagę można odczuć jedynie podczas hamowania. Zakręty nie stanowią żadnego problemu. Samochód słucha się poleceń kierowcy i sprawnie sobie radzi nawet z ostrymi łukami. Nie bez znaczenia jest też sprężyste zawieszenie, które utrzymuje nadwozie w ryzach podczas gwałtownych zmian toru jazdy, a przy tym radzi sobie z nierównościami każdego rodzaju.

fot. mat. prasowe

Bentley Continental GT V8 - tył

Z tyłu znajdziemy wąskie, zaokrąglone lampy, szeroką klapę bagażnika, masywny zderzak z dwiema chromowanymi listwami oraz cztery końcówki układu wydechowego.


Bentley Continental GT posiada także szereg systemów wspierających kierowcę. Jest nawet asystent zapobiegający dachowaniu. Nie sposób wymieniać wszystkich rozwiązań, ale należy zaznaczyć, że elektronika nie działa tu w sposób inwazyjny. Kierowca dalej czuje się najważniejszy. A oto przecież chodzi, jeżeli celem jest przyjemność z jazdy. Wyciszenie? Na najwyższym poziomie. Szyby bez ramek nie przeszkadzają, by przy 200 km/h swobodnie konwersować (na niemieckiej autostradzie bez ograniczeń prędkości).

Okiem przedsiębiorcy


Czas na te największe liczby. Bentley Continental GT V8 kosztuje 167 600 euro w bazowej konfiguracji. Przy aktualnym kursie (4,60) oznacza to wydatek 770 960 złotych. Pamiętajmy jednak, że lista opcji jest bardzo długa, a możliwości personalizacji – praktycznie nieograniczone. Prezentowana sztuka została wyposażona w szereg dodatków, które podniosły wydatek do 231 740 euro. To oznacza 1 066 004 złote. Tak, ponad milion.

Kwota wydaje się zaporowa, ale tylko dla zwykłych ludzi. Bentleye sprzedają się bardzo dobrze i Continental jest tego dowodem. To wyjątkowy samochód, który emanuje dopracowaniem w każdym calu. W tym samochodzie masz poczucie, że nic nie musisz, ale bardzo wiele możesz. A tego nie da się przeliczyć na złotówki.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl NaMasce.pl

Przeczytaj także


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: