eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Abarth 595 Competizione - zawadiacki maluch

Abarth 595 Competizione - zawadiacki maluch

2021-09-21 00:21

Abarth 595 Competizione - zawadiacki maluch

Abarth 595 Competizione © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (13)

Każdy wie, do jakiego segmentu należy ten samochód. Trudno jednak określić jego konkurencję, ponieważ tak zawadiackiego malucha nie oferuje żaden inny producent.

Przeczytaj także: Abarth 500 595c Competizione - można się zakochać

Karoseria


Abarth 595 Competizione. Ta pełnoprawnie włoska nazwa skrywa unikatową mieszankę surowego charakteru, włoskiego stylu i świetnych osiągów. Zacznijmy standardowo, czyli od zdefiniowania designu. Auto bazuje oczywiście na Fiacie 500, co widać gołym okiem. Choć mówimy o stylistycznym bliźniaku, jeden jest modnie ubierającym się młodzieńcem, a drugi to mięśniak o atletycznych możliwościach. No cóż, każdy w rodzeństwie ma prawo iść swoją drogą.

Samochód prezentuje się muskularnie z każdej strony. Poszerzone błotniki robią robotę, podobnie jak przeprojektowane zderzaki, dyfuzor i cztery końcówki układu wydechowego. Tak, cztery. I to prawdziwe, co w dzisiejszych czasach nie zawsze jest oczywiste. Świetnie prezentuje się także niebieski lakier, który kontrastuje z 17-calowymi felgami Montecarlo. Już z daleka widać więc, że nie jest to zwykła pięćsetka.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - z tyłu

Samochód prezentuje się muskularnie z każdej strony.


Wnętrze


Kabina jest oczywiście mała, ale dzieje się tu całkiem sporo. Zegary zostały oparte na motywie w kształcie koła. Centralne miejsce zajął wyświetlacz zintegrowany z prędkościomierzem i komputerem pokładowym. Otoczyły go wskaźniki obrotomierza i poziomu paliwa. Na pierwszy rzut oka wygląda to mało czytelnie, ale po chwili można się przyzwyczaić. Przed nimi zagościła kierownica z grubym wieńcem. Trzeba przyznać, że jest zaskakująco duża.

Na konsoli centralnej zagościł natomiast siedmiocalowy ekran multimedialny zintegrowany z systemem Uconnect. Nie jest to najnowsze urządzenie, ale posiada szeroki zakres funkcji i całkiem sprawnie reaguje na dotyk. Co istotne, wygospodarowano również miejsce na niezależny panel klimatyzacji ułatwiający obsługę. Sąsiaduje on z wysoko umieszczonym drążkiem skrzyni manualnej. A co z materiałami? Są twarde, ale starannie spasowane. Wrażenie robią przede wszystkim dekory z włókna węglowego.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - deska rozdzielcza

Centralne miejsce zajął wyświetlacz zintegrowany z prędkościomierzem i komputerem pokładowym.


Fotele kubełkowe Sabelt zdradzają, że nie ma żartów. Są twarde i głębokie, dlatego świetnie podtrzymują ciało podczas gwałtownych zmian toru jazdy. Trudno jednak mówić o wysokim komforcie. Zakres regulacji też nie jest duży, ale to typowe dla kubełków. Z kolei w drugim rzędzie jest po prostu ciasno, jak w każdej innej konfiguracji tego modelu. Nadwozie pięćsetki zostało stworzone z myślą o dwóch osobach i nie da się tego ukryć. Na krótkich dystansach da się jednak kogoś posadzić na kanapie, jeżeli z przodu usiądą tolerancyjne jednostki.

Bagażnik też sugeruje, że nie mamy do czynienia z samochodem rodzinnym. Wąska klapa skrywa skromne 185 litrów wolnej przestrzeni. Trudno mówić o praktycznych rozwiązaniach przy takiej wartości. Dzielona, składana kanapa pozwoli jednak zwiększyć możliwości przewozowe do 625 litrów, co w zupełności wystarczy, by spakować dwie osoby i jechać na wakacje.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - fotele

Fotele kubełkowe Sabelt są twarde i głębokie.


Technologia


Przejdźmy do najważniejszych informacji. Abarth 595 Competizione ma układ napędowy oparty na benzynowym, doładowanym silniku o pojemności 1,4 litra. Jest to oczywiście konstrukcja czterocylindrowa. W tym przypadku generuje 180 koni mechanicznych oraz 250 niutonometrów. Nie jest to ogromna moc, ale przy tych gabarytach nie sposób narzekać. Za przenoszenie mocy na przednią oś odpowiada pięciobiegowa przekładnia manualna.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - z przodu, fot.2

Abarth 595 startuje od 85 800 złotych.


Abarth waży zaledwie 1100 kilogramów, dlatego osiągi są naprawdę bardzo dobre. Przyspieszenie do setki zajmuje 7,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 225 km/h. Nie byłem na niemieckiej autostradzie, żeby sprawdzić pełne możliwości, ale muszę przyznać, że jazda takim małym bączkiem z takimi szybkościami musi generować sporo adrenaliny. Wydaje się, że lepiej zachować w tej kwestii rozsądek i nie kusić losu…

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - profil

Świetnie prezentuje się niebieski lakier, który kontrastuje z 17-calowymi felgami Montecarlo.


Wrażenia z jazdy


Inżynierowie nie poszli na kompromis. To miała być zabawka na tor i Abarth 595 Competizione rzeczywiście taki jest. Podkreśla to bardzo twarde zawieszenie z zaworami FSD, które selektywnie tłumią drgania. Nawet gwałtowne szarpnięcia kierownicą nie pozwalają na duże przechyły nadwozia. Samochód utrzymuje przy tym pełną stabilność. Ogromne znaczenie ma także precyzyjny układ kierowniczy. Dawno nie czułem tak dobrze, w jakim położeniu są przednie koła.

Układ napędowy też robi bardzo pozytywne wrażenie. Silnik ma w sobie sporo wigoru i lubi wysokie obroty. Skrzynia została natomiast nieźle zestopniowana, choć nie ukrywam, że wolałbym mieć jeszcze do dyspozycji szósty bieg, który zmniejszyłby obroty przy wyższych prędkościach. Projektanci poszli jednak inną drogą i ma to sens. Dzięki temu na niektórych torach można wyraźnie ograniczyć liczbę wykorzystywanych przełożeń.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - przód

Abarth 595 Competizione ma układ napędowy oparty na benzynowym, doładowanym silniku o pojemności 1,4 litra.


Podczas codziennej jazdy nietrudno docenić skromne gabaryty umożliwiające wpisywanie się w najskromniejsze luki parkingowe. Widoczność również nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Nie każdemu przypadnie jednak do gustu wspomniana „twardość”. Abarth 595 Competizione potrafi podskakiwać na poprzecznych nierównościach, ale trudno oczekiwać czegoś innego, skoro to prawdziwy torowy zawadiaka.

Okiem przedsiębiorcy


A teraz czas usiąść wygodnie i spojrzeć na cennik. Abarth 595 startuje od 85 800 złotych. Do wariantu z otwieranym dachem trzeba dopłacić 7 tysięcy złotych. No cóż, cena nie jest niska, ale to dopiero początek oferty. Odmiana Competizione, która bierze udział w teście to wydatek co najmniej 115 300 złotych. Warto podkreślić, że nie jest najdroższa. Wariant 695 Esseesse kosztuje bowiem 145 000 złotych.

fot. mat. prasowe

Abarth 595 Competizione - tył

Poszerzone błotniki robią robotę, podobnie jak przeprojektowane zderzaki, dyfuzor i cztery końcówki układu wydechowego.


Abarth 595 Competizione ma tak surowy charakter, że jest propozycją dla prawdziwego entuzjasty włoskiej motoryzacji – pięknej, ale drogiej. Ma w sobie sporo pierwotnych cech, za które lubiliśmy sportowe hatchbacki sprzed lat. Jest lekki, głośny, szybki i skuteczny. W pewnym sensie idealny.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl NaMasce.pl

Przeczytaj także


Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: