eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Citroen C5 Aicross PHEV

Citroen C5 Aicross PHEV

2022-03-28 07:30

Citroen C5 Aicross PHEV

Citroen C5 Aicross PHEV © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (14)

Citroen C5 Aicross PHEV zadebiutował 5 lat temu, ale tego nie widać. Odważna stylistyka świetnie ukrywa zmarszczki, dlatego wciąż możemy mówić o nowoczesnym projekcie stylistycznym. Auto naprawdę wyróżnia się na tle konkurentów. I to cieszy.

Przeczytaj także: Citroen C5 Aircross Hybrid Shine

Pas przedni jest typowy dla Citroena. Szewrony złączono z chromowanymi listwami, która sąsiadują z elementami oświetlenia. Na samej górze, tuż przy masce, znajdują się listwy LED, a nieco niżej – główne reflektory. Grill jest zaskakująco niewielki, jak na dzisiejsze standardy.

Tylna część karoserii wygląda nieco bardziej powściągliwie, ale całość jest spójna. Znajdziemy tu zaokrąglone lampy zachodzące na klapę i stosunkowo wąską szybę. Warto zaznaczyć, że wokół SUV-a biegną plastikowe osłony chroniące dolne krawędzie nadwozia.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - sylwetka z tyłu

Tylna część karoserii wygląda dość powściągliwie, ale całość jest spójna


Wnętrze


Kabina designersko nadąża za urodą „zewnętrzną”. Na pierwszy rzut oka wszystko prezentuje się awangardowo, ale projekt kokpitu jest tak naprawdę bardzo prosty i przyjazny w użytkowaniu. Cyfrowe zegary, jak to w Citroenie, nie oferują standardowych motywów. Mimo to, większość wariantów jest czytelna.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - kokpit

Projekt kokpitu jest bardzo prosty i przyjazny w użytkowaniu


Drugi wyświetlacz umieszczono centralnie. To multimedialny instrument, który zintegrowano z klimatyzacją. Osobny panel z pewnością wpłynąłby pozytywnie na obsługę, ale da się do tego przyzwyczaić. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że ekran jest wspierany przez dotykowe przyciski funkcyjne.

Fajnie, że projektanci nie zapomnieli o praktyczności. Są tu pojemne kieszenie, duże schowki, przydatne wnęki, gniazda USB i 12V oraz cup holdery. Z kolei materiały są dobrej jakości i nie można narzekać na ich spasowanie. Przydałoby się nieco więcej ożywiających dekorów. To w sumie niespodzianka, że styliści tej marki nie postawili na odrobinę szaleństwa. W końcu mają to w genach.

Fotele wyglądają bardzo dobrze i taki też komfort oferują. Ich zakres elektrycznej regulacji jest przyzwoity, ale przydałoby się przedłużane siedzisko. Co ciekawe, użytkownicy mogą skorzystać nie tylko z podgrzewania, ale także funkcji masażu. W drugim rzędzie zastosowano wygodną kanapę z wyraźnie pochylonym siedziskiem. Dzięki temu można liczyć na lepsze podparcie. Kąt pochylenia oparcia jest zadowalający.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - przednie i tylne fotele

W drugim rzędzie zastosowano wygodną kanapę z wyraźnie pochylonym siedziskiem


A co z bagażnikiem? Jak już wspomniałem to hybryda plug-in, co oznacza, że trzeba było umieścić gdzieś baterie. Wybór padł, a jakże, na podłogę w tylnej strefie, co skurczyło „kufer” do 460 litrów. Po złożeniu drugiego rzędu możliwości przewozowe rosną do 1510 litrów. Plusem jest nisko poprowadzony próg załadunku. Niektórzy mogą jednak kręcić nosem, bo nie ma tu ani dodatkowych wnęk, ani przydatnych haczyków.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - bagażnik

Plusem bagażnika jest nisko poprowadzony próg załadunku


Technologia


Sercem tej konfiguracji napędowej jest benzynowy silnik o pojemności 1,6 litra. Wspiera go jednostka elektryczna. Citroen C5 Aircross PHEV oddaje do dyspozycji 225 koni mechanicznych i 360 niutonometrów. W odróżnieniu do licznych konkurentów, francuski SUV posiada ośmiobiegową przekładnię automatyczną, która oferuje wyższy poziom kultury niż wszelkie konstrukcje bezstopniowe tak chętnie montowane w wielu hybrydach.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - pod maską

Sercem tej konfiguracji napędowej jest benzynowy silnik o pojemności 1,6 litra


Osiągi? Bardzo przyzwoite. Sprint do setki zajmuje 8,7 sekundy, a przyspieszanie kończy się przy 225 km/h. Nie ma więc powodów do narzekań, tym bardziej że nie jest to auto sportowe. Warto podkreślić, że masa własna pojazdu to 1770 kilogramów.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - sylwetka z boku

Wokół SUV-a biegną plastikowe osłony chroniące dolne krawędzie nadwozia


Istotnym elementem całego układu jest bateria litowo-jonowa o pojemności 13,2 kWh. Dzięki niej można pokonać realnie 40 kilometrów bez użycia silnika spalinowego. Co ważne, prędkość maksymalna w trybie elektrycznym to 135 km/h, dlatego można jechać „na prądzie” nawet drogami ekspresowymi czy autostradami. A co ze zużyciem paliwa? Gdy bateria jest naładowana, to można zmieścić się 5 litrach. Po jej rozładowaniu, jazda przez kolejne 100 kilometrów oznacza spalanie na poziomie 8-9 litrów.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - sylwetka z przodu

Pas przedni jest typowy dla Citroena


Wrażenia z jazdy


Citroen kojarzy się z komfortem. W tym modelu również można to odczuć. Nie ma tu oczywiście skomplikowanych rozwiązań hydropneumatycznych, ale zawieszenie naprawdę bardzo dobrze tłumi nierówności i radzi sobie z poprzecznymi przeszkodami. Jest wydajne i ciche – takie, jakie powinno być. Na pochwałę zasługuje także ogólny poziom wyciszenia. Nie oszczędzano na matach wygłuszających i to czuć nawet przy wysokich prędkościach.

Układ napędowy ma sporo wigoru, ale jest daleki od sportowego charakteru. Citroen C5 Aircross PHEV nie próbuje udawać, że jest skonfigurowany pod dynamiczną jazdę. Potrafi jednak sprawnie przyspieszać, jeżeli wymaga tego sytuacja. Aktywacja silnika spalinowego nie generuje żadnych wibracji. Wszystko odbywa się w sposób płynny.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - sylwetka z przodu, fot. 2

Sprint do setki zajmuje 8,7 sekundy, a przyspieszanie kończy się przy 225 km/h.


Ogromną zaletą jest ośmiobiegowa przekładnia. Dzięki niej nasze uszy nie cierpią. Żadna bezstopniowa konstrukcja nie zastąpi pełnoprawnego automatu. Wciśnięcie pedału przyspieszenia do oporu nie oznacza jednostajnego wycia, które jest nieodłączną częścią doświadczeń z jazdy niektórymi (nie tylko) japońskimi rywalami.

Na dłuższych dystansach trzeba liczyć się z większą częstotliwością odwiedzania stacji. To za sprawą zmniejszonego baku. Poza tym, auto jest cięższe, niż w wersji stricte spalinowej, co po rozładowaniu baterii może odbić się na zużyciu paliwa. Taka odmiana jest więc wskazana, gdy nasza codzienność kręci się wokół aglomeracji.

fot. mat. prasowe

Citroen C5 Aicross PHEV - sylwetka z tyłu, fot. 2

Po rozładowaniu baterii, jazda przez kolejne 100 kilometrów oznacza spalanie na poziomie 8-9 litrów


Okiem przedsiębiorcy


Wersja PHEV jest oczywiście najdroższą w gamie. Za taki układ napędowy zintegrowany z podstawową odmianą wyposażenia musimy zapłacić 169 150 złotych. Topowa konfiguracja kosztuje natomiast 181 000 złotych. Oferta wydaje się konkurencyjna i warto ją rozważyć.

Citroen C5 Aircross PHEV to komfortowy i dobrze zaprojektowany samochód. Kierowcy, którzy potrzebują przestronnego wnętrza, a przy tym spędzają większość czasu w mieście mogą śmiało zainteresować się tym modelem. Gdy użytkownik jest często w trasie powinien przemyśleć zakup konwencjonalnych wersji napędowych.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl NaMasce.pl

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: