eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Fiat 124 Spider, czyli wiatr we włosach

Fiat 124 Spider, czyli wiatr we włosach

2020-10-22 00:35

Fiat 124 Spider, czyli wiatr we włosach

Fiat 124 Spider © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (14)

Roadstery nie należą do najpopularniejszych samochodów na polskich drogach. Przyjemność z jazdy, jaką dostarczają jest jednak na tyle wysoka, że warto jej doświadczyć. Fiat 124 Spider może w tym pomóc.

Przeczytaj także: Fiat 500X 1.0 120 KM - 1320 kg sympatii

Włoski model powstał przy współpracy z Mazdą. Bazuje na wielu rozwiązaniach znanych z MX-5, co pozwala przypuszczać, że jest dopracowaną konstrukcją. Inżynierowie z Turynu nie poszli jednak na łatwiznę i w pewnym sensie wymyślili to auto na nowo.

Karoseria


Rzut oka na karoserię i… nie wiadomo, gdzie szukać japońskich akcentów. Projektanci wykonali kawał dobrej roboty i stworzyli własną tożsamość stylistyczną. To dość rzadkie zjawisko w dobie „między-markowych” unifikacji, które mają na celu zminimalizowanie kosztów. Taki zabieg pozwala na skuteczniejsze dopasowanie auta do indywidualnych oczekiwań klienta. Krótko mówiąc, człowiek zastanawia się nad czymś więcej, niż tylko znaczek.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - z tyłu

Projektanci wykonali kawał dobrej roboty.


Przód charakteryzuje się bardzo długą maską, zaokrąglonymi reflektorami i szerokim grillem. Z tyłu natomiast wkomponowano koliste lampy (motyw znany z nowej „pięćsetki”), klapę z wyraźnym przetłoczeniem imitującym spojler i zderzak z dwiema końcówkami wydechowymi umieszczonymi po przeciwnych stronach. Dach jest oczywiście wykonany z miękkiego materiału. Podsumowując, włoski przepis na roadstera wydaje się bardziej elegancki, niż ten azjatycki.

Wnętrze


Dopiero w środku można dostrzec bliskość konstrukcyjną Mazdy. Kokpit praktycznie w całości został przejęty od japońskiej kuzynki – różnicę stanowi jedynie logo na kierownicy. Projekt jest sam w sobie minimalistyczny pod każdym względem. To akurat dobrze, bo roadstery powinny być proste z samego założenia. Jeżeli chodzi o jakość, to dominują twarde materiały, ale bardzo starannie spasowane, dlatego nie sposób narzekać.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - deska rozdzielcza

Zegary są analogowe – centralne miejsce zajmuje obrotomierz.


Wróćmy do kokpitu. Zegary są analogowe – centralne miejsce zajmuje obrotomierz. Sąsiadują z nim podstawowy ekran komputera pokładowego oraz prędkościomierz. Są oczywiście nowocześniejsze wskaźniki na tym świecie, ale o takiej czytelności mogą jedynie pomarzyć. Poza tym, ten zestaw wygląda naprawdę ponadczasowo. Z kolei na szycie konsoli centralnej zamieszkał ekran multimedialny znany z innych modeli Mazdy. Działa on całkiem sprawnie i ma łatwy w okiełznaniu interfejs. Co ważne, został zintegrowany z panelem obsługi, który umiejscowiono pomiędzy fotelami – bardzo fajnie, że istnieje jeszcze alternatywa dla „dotyku”. Cieszy też niezależna strefa klimatyzacji z wygodnymi pokrętłami.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - fotele

Fotele osadzono bardzo nisko, co spodoba się kierowcom o sportowym zacięciu.


Największą wadą jest natomiast doskwierający brak praktycznych rozwiązań. Przed pasażerem nie ma schowka, kieszenie w drzwiach nie istnieją, a cup holdery mogą się znaleźć pomiędzy oparciami w niezbyt wygodnym miejscu. Jedyna realna przestrzeń na drobiazgi to zamykana wnęka na wysokości ramion. Trochę mało. Mimo że nikt nie oczekuje od takiego auta rodzinnej przydatności, to przydałoby się zagospodarowanie wygodnego miejsca choćby na smartfona.

Fotele osadzono bardzo nisko, co spodoba się kierowcom o sportowym zacięciu. Dla osób średniego wzrostu będą w sam raz. Wysocy kierowcy mogą mięć natomiast problem z widocznością, bo na linii ich wzroku jest górna część ramki szyby. Nie jest to zatem propozycja dla koszykarzy. Sama konstrukcja siedzisk i oparć nie budzi zastrzeżeń. Mają wystarczającą wielkość i oferują skuteczne podparcie boczne. Zakres regulacji może nie jest przesadnie duży, ale dobranie odpowiedniej pozycji nie będzie sprawiało kłopotu przeciętnemu Europejczykowi.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - z przodu

Przód charakteryzuje się bardzo długą maską, zaokrąglonymi reflektorami i szerokim grillem.


Teoretycznie jest to mało istotna część pojazdu, ale w praktyce może okazać się ważna. Bagażnik pomieści zaledwie 130 litrów. To oznacza pewne wyrzeczenia. Mogą się zmieścić torby zakochanej dwójki, pod warunkiem, że wybranka dostosuje wielkość kosmetyczki do możliwości kufra. Ze względu na skromny otwór i nieregularne kształty, lepiej nie korzystać z twardych walizek.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - przód

Włoski model powstał przy współpracy z Mazdą.


Technologia


I tu znowu wracamy do włoskiej niezależności. Podobnie jak w Maździe, cały potencjał biegnący z silnika trafia na oś tylną za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej. Fiat poszedł jednak własną drogą i skorzystał z zupełnie innej jednostki benzynowej. Zamiast wolnossącej, dwulitrowej konstrukcji, zastosował doładowany silnik o pojemności 1,4 litra. Oferuje on 140 KM (przy 5500 obr./min.) i 225 Nm (przy 2250 obr./min.).

Moc jest więc nieco skromniejsza, niż w MX-5, ale i tak można liczyć na świetne osiągi. Sprint do setki zajmuje zaledwie 7,5 sekundy, a przyspieszanie kończy się dopiero przy 215 km/h. Tak dobre rezultaty to zasługa niezwykle skromnej masy własnej – 124 Spider waży jedynie 1070 kilogramów. Dobrze wypada też zużycie paliwa. Mimo iż to małolitrażowy silnik, amplituda spalania jest stosunkowo niewielka. W cyklu mieszanym bez problemu można osiągnąć 7,5 litra.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - tył

Z tyłu mamy zderzak z dwiema końcówkami wydechowymi umieszczonymi po przeciwnych stronach.


Wrażenia z jazdy


„Otwierasz dach, w rękę łapiesz wiatr” – cytując klasyka. Procesy otwierania i zamykania nie są zautomatyzowane. Większość czynności wykonujemy ręcznie. Gdy nadwozie jest zamknięte, należy odryglować zabezpieczenie przy mechanizmie umieszczonym obok środkowego lusterka. Następnie, za pośrednictwem uchwytu, ciągniemy szkielet za siebie do samego końca – aż odczujemy i usłyszymy wyraźny „klik”. Rozkładanie wymaga skorzystania z cięgna, które znajduje się pomiędzy fotelami. Wtedy też odwracamy wszystkie czynności i kończymy ryglowaniem dachu. Potem wystarczy jedynie dosunąć szyby. Wszystko trwa kilka sekund.

Wiatr we włosach pojawia się już poniżej 90 km/h. To oczywiście nic nadzwyczajnego. Ważne, że podobny poziom cyrkulacji powietrza ma miejsce przy prędkościach wyraźnie większych. W takich okolicznościach, jazda ze słońcem (albo chmurkami) nad głową jest bardzo przyjemnym doświadczeniem, które nie męczy nawet na dłuższym dystansie. Po zamknięciu nadwozia, możemy liczyć na bardzo szybkie nagrzanie kabiny. Owszem, trudno mówić o dobrym wyciszeniu, ale w takim aucie nie jest to żadna wada.

fot. mat. prasowe

Fiat 124 Spider - profil

Dach jest wykonany z miękkiego materiału.


Prowadzenie Fiata to po prostu bajka. Włosi nie zamierzali przesadnie ingerować w konstrukcję zawieszenia i rozłożenie mas, dlatego można liczyć na świetne właściwości jezdne. Auto zgrabnie wpisuje się w każdy łuk i nie cierpi na przechyły nadwozia. Uślizg tylnej osi pojawia się na zawołanie, a nie wtedy, gdy tego nie oczekujemy. Układ kierowniczy również działa precyzyjnie. Summa summarum, 124 Spider jest bardzo przewidywalny i pozwala na pełną integrację.

Okiem przedsiębiorcy


I tu pojawia się problem. Na oficjalnej stronie Fiata w Polsce nie znajdziecie już tego modelu. Został bowiem wycofany z rynku. Zaostrzające się normy i skromny popyt wpłynęły na taką sytuację. Przy odrobinie szczęścia można jednak znaleźć jakąś sztukę u lokalnych dealerów. Przy tym stanie rzeczy, niektórzy od razu będą chcieli zapukać do drzwi salonu Mazdy.

To oczywiście niezły pomysł, ale im dłużej się zastanawiam, tym bardziej przekonuje mnie włoski model. Jako że był produkowany przez krótki czas i już nie będzie go w gamie, ma znacznie większe zadatki na youngtimera, niż wielkoseryjna MX-5. Jeżeli więc potencjalny nabywca przywiązuje się do auta i zamierza mieć je przez długi czas (roadster to nie biała flotówka w leasingu), powinien dobrze przemyśleć swoją decyzję.

Podsumowanie


W dobie elektronicznych wspomagaczy i setek gadżetów, zapominamy o pierwotnej przyjemności z prowadzenia. Fiat 124 Spider przypomina jednak, że kierowca wciąż znaczy najwięcej. I właśnie w tej „mechaniczności” tkwi jego siła.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl

Przeczytaj także


Więcej na ten temat: Fiat 124 Spider, Fiat, testy samochodów, testy aut

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: