eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Land Rover Discovery Sport D200 zasługuje na zainteresowanie

Land Rover Discovery Sport D200 zasługuje na zainteresowanie

2022-12-21 00:35

Land Rover Discovery Sport D200 zasługuje na zainteresowanie

Land Rover Discovery Sport D200 © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (13)

Kupno SUV-a nie musi wiązać się jedynie z modą i utrzymywaniem pozorów. Wśród tych samochodów wciąż można znaleźć takie, które łączą nowoczesność ze zdolnościami poza asfaltem i rodzinnym charakterem. Tę kompilację oferuje Land Rover Discovery Sport.

Przeczytaj także: Land Rover Discovery Sport 2.0 TD4 AT 4WD HSE Luxury

Zacznijmy od tego, że wygląda na większego, niż jest w rzeczywistości. To akurat dobrze, bo wrażenie ma znaczenie! Zamierzony efekt udało się uzyskać dzięki ostrym liniom, masywnym zderzakom oraz wysoko poprowadzonej masce. Stylistycznej lekkości nadają natomiast zwężające się przeszklenia, lekko opadająca linia dachu, spojler i tylny słupek C odcinający się od pozostałych.

Front zdobią wąskie reflektory, które sąsiadują z grillem o charakterystycznej fakturze – taką mają tylko modele brytyjskiego producenta. Z tyłu natomiast znajdziemy niewielkie lampy zachodzące na klapę bagażnika. Nie ma tu za wielu stylistycznych fajerwerków, ale za to jest bardzo spójnie, a co za tym idzie – ponadczasowo.

A skąd ten bagażnik dachowy? Producent postanowił zaprezentować swoje akcesoria, które można nabyć w salonach. Jako że jest to model dostępny z trzema rzędami, „trumna” ma duży sens. To jednak nie jest jedyny dodatek. W bagażniku znajdziemy także miseczkę na wodę z zagiętymi krańcami oraz rozkładaną pochylnię. To oczywiście ukłon w stronę naszych czworonogów. Fajnie.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - z tyłu

Z tyłu znajdziemy niewielkie lampy zachodzące na klapę bagażnika.


Wnętrze


Kubatura kabiny daje poczucie przestronności. Zanim jednak o tym, warto spojrzeć na kokpit, który ujmuje prostotą. Nowoczesność połączono tu z klasyką, co wyszło całkiem nieźle. Zegary mają formę połowicznie analogową – jakkolwiek to brzmi. Część tarcz obrotomierza i prędkościomierza osadzono na wyświetlaczu. Tam też znajduje się rozbudowany komputer pokładowy. Przed wskaźnikami zamontowano kierownicę z wygodnym wieńcem i dotykowymi przyciskami. Szczerze mówiąc wolałbym te fizyczne.

Konsola centralna składa się z dwóch podstawowych instrumentów. Ten główny to ekran dotykowy o najładniejszym interfejsie na rynku. Tak, najładniejszym. Ktoś tu się postarał i jednocześnie pokazał, że można stworzyć coś nowego, dobrego i atrakcyjnego w tym zakresie - za to należą się ukłony. Poniżej znajdziemy natomiast panel klimatyzacji z wygodnymi pokrętłami.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - deska rozdzielcza

Warto spojrzeć na kokpit, który ujmuje prostotą. Nowoczesność połączono tu z klasyką, co wyszło całkiem nieźle.


Jako że to SUV, nie mogło zabraknąć praktycznych rozwiązań. Kieszenie są naprawdę duże, a schowki – pojemne. Mamy do dyspozycji również półkę, gniazda ładowania i uchwyty na kubki. Materiały wykończeniowe? Zaskakująco dobre. Podkreślają to solidne, wręcz mięsiste panele drzwiowe, których nie spotkamy u konkurencji.

Przednie fotele osadzono stosunkowo wysoko, co nie jest żadnym zaskoczeniem. Mają godne rozmiary i taki też zakres regulacji. Osoby o skrajnych sylwetkach nie będą miały problemu z dobraniem właściwej pozycji. W drugim rzędzie jest równie dużo miejsca – zarówno na nogi, jak i na głowy. A co z trzecim rzędem? Chowany jest w podłodze bagażnika. Jego siedziska osadzono nisko nad podłogą, dlatego nogi pasażerów będą podkurczone. Lepiej jednak mieć go do dyspozycji, niż jeździć dwa razy.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - fotele

Przednie fotele osadzono stosunkowo wysoko.


Bagażnik? Przy standardowym, pięciomiejscowym ustawieniu będziemy mieć do dyspozycji około 800 litrów. Burty są poprowadzone bardzo wysoko, dlatego nie ma problemu z umieszczeniem dużych przedmiotów i zasłonięciem ich roletą. Do listy zalet należy dopisać pokaźny otwór załadunkowy i oparcie drugiego rzędu dzielone na trzy części. Dzięki niemu łatwiej przewieźć dłuższy ładunek.

Technologia


A co znajduje się pod maską? Dwulitrowy diesel. Land Rover jeszcze nie uległ tej całej ekologicznej panice i wciąż stosuje sprawdzone i lubiane silniki wysokoprężne. Ten w Discovery Sport oferuje 204 konie mechaniczne i 430 niutonometrów. Żeby nie drażnić „zielonych”, jednostkę wspiera elektryczność, z którą tworzony jest układ miękkiej hybrydy. Warto dodać, że oferta obejmuje też słabszego diesla (163-konnego) oraz silniki benzynowe.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - z przodu

Stylistycznej lekkości nadają zwężające się przeszklenia, lekko opadająca linia dachu, spojler i tylny słupek C odcinający się od pozostałych.


Wróćmy jednak do głównego bohatera. Uzupełnia go dziewięciobiegowy automat, który kieruje wszystkie argumenty na obie osie. Osiągi? Land Rover Discovery przyspiesza do 100 km/h w około 9 sekund i bez problemu przekracza 200 km/h. Biorąc pod uwagę rodzinny charakter, nie sposób narzekać na takie wartości.

A co ze zużyciem paliwa? Średnia z całego testu wyniosła 8,5 litra. Podejrzewam, że bez boksu dachowego udałoby się zmniejszyć ten wynik o pół litra – przy moim stylu jazdy. Na pewno znajdą się tacy, którzy będą potrafili zejść poniżej 8 litrów. Pytanie tylko, czy aż tak duża „defensywa” będzie miała sens.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - z tyłu i boku

Auto kosztuje 228 900 złotych w bazowej konfiguracji ze 163-konnym dieslem i wyposażeniem Urban Edition.


Wrażenia z jazdy


Wspomniany boks dachowy daje się we znaki przy prędkościach autostradowych. Krótko mówiąc, jego obecność pogarsza warunki akustyczne – jest po prostu głośniej. To niestety wada takich rozwiązań. Bez niego jest już cicho i nie ma mowy o kłopotach ze swobodną konwersacją – nawet w ostatnim rzędzie. W tym miejscu warto też wspomnieć o wysokim komforcie. Tłumienie nierówności stoi na bardzo dobrym poziomie.

Zawieszenie, jak to w SUV-ie, pozwala na przechyły nadwozia, ale w granicach bezpieczeństwa. Dynamiczna zmiana toru jazdy nie eliminuje kontroli nad autem. Pamiętajmy, że w skrajnych sytuacjach zareaguje system stabilizacji toru jazdy, który w tym modelu działa z dużą stanowczością. I tak być powinno przy takiej wysokości.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - przód

Front zdobią wąskie reflektory, które sąsiadują z grillem o charakterystycznej fakturze.


Diesel jest doskonałym wyborem do tego modelu. Nie brakuje mu wigoru, oferuje rozsądne zużycie paliwa i sprawdza się na dłuższych trasach. Poza tym, jego moment obrotowy przydaje się poza asfaltem. A co z automatem? Pracuje płynnie i wystarczająco szybko. Mamy więc do czynienia ze zgranym duetem.

Kilka słów należy poświęcić także inteligentnemu napędowi, który odpowiednio rozdziela potencjał silnika. Moc przenoszona jest na obie osie w różnych proporcjach: na przykład od 10/90 do 90/10 (przód/tył). Wszystko zależy od wybranego trybu jazdy oraz warunków wykrytych przez system. Jeżeli dorzucimy do tego spory prześwit (21 centymetrów) i stosunkowo krótkie zwisy, to ukazuje się nam auto zdolne w terenie.

I rzeczywiście, nawet na seryjnych oponach można zapędzić się tym autem głęboko w las, choć trzeba zadawać sobie sprawę, że łatwo przecenić własne umiejętności. Z pomocą może nam przyjść elektronika, ale należy mieć z tyłu głowy, że to wciąż SUV, a nie typowy off-roader. Krótko mówiąc, poradzi sobie w różnych warunkach, ale szkoda lakieru na brawurę.

fot. mat. prasowe

Land Rover Discovery Sport D200 - tył

Land Rover Discovery Sport zasługuje na zainteresowanie.


Okiem przedsiębiorcy


Zaglądając do cennika miałem pewne obawy. Galopująca inflacja sprawia, że nawet Fabia potrafi kosztować ponad 100 tysięcy złotych. Ile więc trzeba zapłacić za ten model? 228 900 złotych w bazowej konfiguracji ze 163-konnym dieslem i wyposażeniem Urban Edition. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że w standardzie otrzymujemy automat i napęd na obie osie. Oferta jest więc zaskakująco atrakcyjna.

Land Rover Discovery Sport zasługuje na zainteresowanie. Jest SUV-em o pierwotnych możliwościach i nowoczesnym charakterze – a takie połączenie to już rzadkość. Ma wszystko, czego trzeba w samochodzie rodzinnym i nie udaje niczego, czym nie jest. Poza tym, to znacznie rzadszy widok, niż niemiecka konkurencja, dlatego skutecznie wyróżnia się z tłumu.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl NaMasce.pl

Przeczytaj także

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: