eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoAktualności motoryzacyjne › Elektromobilność nie na drogach, ale w polu

Elektromobilność nie na drogach, ale w polu

2019-08-06 13:36

Elektromobilność nie na drogach, ale w polu

Samochód elektryczny © pixabay

Gdyby za każdym razem, gdy w polskich mediach pada hasło „elektromobilność”, na drodze pojawiał się kolejny pojazd elektryczny, poziom miliona elektryków osiągnęlibyśmy już w przyszłym roku. Na razie jednak niskoemisyjne samochody nie cieszą się w naszym kraju największą popularnością - aktualnie mamy ich nieco ponad 6 tys. i to licząc razem z hybrydami typu plug-in. Licznik tyka, a do miliona ciągle daleko.

Według urealnionego licznika brakuje tylko 296 tysięcy


Dyskusje i plany dotyczące rozwoju elektromobilności w naszym kraju wyraźnie weryfikuje sam rynek. Póki co samochodów elektrycznych sprzedaje się w naszym kraju tyle, co kot napłakał, a za zakupy te w znacznej mierze odpowiadają nie Kowalscy, ale firmy flotowe.

Takiej sytuacji trudno się jednak dziwić - ceny elektryków rozpoczynają się od około 120 tysięcy złotych i mowa tu nie o pojazdach z najwyższej półki, ale o najzwyklejszych, zupełnie podstawowo wyposażonych autach miejskich. Bądźmy szczerzy, statystycznego Kowalskiego nie jest po prostu stać na samochód elektryczny. Potwierdzeniem tego mogą być chociażby statystyki dotyczące średniej kwoty, jaką płaci przeciętny Polak za sprowadzone zza granicy auto (około 20 tysięcy złotych). Nawet gdybyśmy zechcieli sobie taki pojazd kupić, to - po uwzględnieniu rządowej dopłaty w maksymalnej wysokości 37 500 złotych - i tak w najbardziej optymistycznym scenariuszu musielibyśmy do elektryka dopłacić dalsze 70% jego wartości, czyli około 90 tysięcy złotych.

Problemem jest także infrastruktura, której w zasadzie brak. Stacji ładowania jest w Polsce niewiele ponad 700. Z zapowiadanego na 2025 rok miliona elektryków robi się już powoli 300 tysięcy, a i to jest wariant bardzo optymistyczny. Patrząc na tempo wzrostu liczby pojazdów elektrycznych w Polsce nie ma co liczyć, że liczba ta zostanie osiągnięta.
Sprawdza się to o czym wielu mówiło już dawno. Elektromobilność ma szansę w Polsce, ale na większą skalę jedynie w transporcie publicznym. Potwierdza to zaprezentowany niedawno raport „Analiza stanu rozwoju oraz aktualnych trendów rozwojowych w obszarze elektromobilności w Polsce”. Barier do pokonania jest w naszej ocenie zbyt duży byśmy w najbliższym czasie mogli mówić nie o milionie, ale nawet 300 tysiącach elektryków - mówi Alfred Franke, Prezes Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych.

Żartownisie wskazują, że gdyby do miliona liczyć coraz popularniejsze hulajnogi elektryczne to cel byłby bardziej realny do spełnienia. Raport, zaprezentowany w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii, określa proces elektryfikacji transportu drogowego jako znajdujący się "na wstępnym etapie rozwoju". Również szanse na wdrożenie do produkcji polskiego samochodu elektrycznego raport określa jako "raczej niewielkie".

Czysty klimat - rozwiązań jest wiele


Dyskusja nad elektromobilnością nie rozpoczęłaby się zapewne, gdyby nie zaufanie jakie zawiedli producenci pojazdów i zauważalne (niekorzystne) zmiany klimatu. Obecnie w cieniu afery Dieselgate pojazdy traktuje się zerojedynkowo. Te z tradycyjnym napędem są złe, z kolei te elektryczne są dobre, niezależnie od wątpliwości co do ich faktycznego wpływu na środowisko, a tutaj pojawia się coraz więcej opinii negujących ich zerowy ślad węglowy. Badania wykazują nawet, że jest on porównywalny ze śladem jaki zostawiają pojazdy z napędem konwencjonalnym.

Oczywiście samochody elektryczne pomogą w oczyszczaniu powietrza w miastach - przeniosą emisję w inne miejsca, gdzie produkowana jest energia elektryczna czy też baterie. Ale to nie powstrzyma topnienia lodowców. Zatem odpowiedź na pytanie jednak czy z punktu widzenia klimatu ma to znaczenie jest oczywista.

Samochód elektryczny

Jak na razie elektryków sprzedaje się w Polsce jak na lekarstwo


Eksperci motoryzacyjni wskazują, że nie ma i nie powinno być jednej drogi jaką można dojść do niskoemisyjnego transportu. Wręcz przeciwnie. Nie tylko elektromobilność, ale też inne technologie odegrają rolę w walce o klimat, choć z pewnością wymagają ona jeszcze wielu prac nad ich ulepszaniem. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że prac też wymaga np. recykling baterii, już obecnie słyszy się głosy, że surowców do ich produkcji zabraknie. Być może pomóc mogą pojazdy napędzane wodorem, szczególnie w Polsce, która ma ogromne moce produkcyjne w tym zakresie, LNG/CNG i hybrydowe, a także konwencjonalne napędy. W tym miejscu, w którym się znajdujemy trudno wskazać, jeden dominujący w przyszłości napęd.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: