eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoPorady motoryzacyjne › Używane czy budżetowe? 5 porad dla kupujących opony

Używane czy budżetowe? 5 porad dla kupujących opony

2019-09-17 11:20

Używane czy budżetowe? 5 porad dla kupujących opony

Ciśnienie w oponach © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (2)

Opony używane są o tyle atrakcyjne, że ich cena nie nadwyręża w nadmierny sposób budżetu kierowcy. Czy jednak ich kupno rzeczywiście należy uznać za znaczącą oszczędność? Z jakich powodów lepiej nie kupować ich na szrotach? Dlaczego jedynie fabrycznie nowe ogumienie gwarantuje nam najwyższą jakość i nie zaskakuje ukrytymi wadami? Polski Związek Przemysłu Oponiarskiego przekonuje, że najbardziej budżetowe, ale nowe opony to lepszy wybór niż tzw. "używki".

1. Opony używane, czyli nieznana historia i ukryte wady?


Fabrycznie nowe ogumienie jest wnikliwie badane na każdym etapie swojej produkcji. Zanim pojawi się w sklepie, poddawane jest nawet prześwietleniom promieniami rentgenowskimi tak, aby wykluczyć, że wewnątrz nich kryją się uszkodzenia opasania czy drutówki. Z tego też względu, sięgając po nowe opony, zyskujemy niemal 100-procentową pewność, że otrzymujemy produkt pozbawiony wad.

W przypadku, gdy decydujemy się na opony używane, sytuacja przedstawia się zgoła inaczej. Ich sprzedawcy nie mają możliwości zweryfikowania, czy są one pozbawione niewidocznych dla nieuzbrojonego oka wad i uszkodzeń. A te ostatnie mogą pojawić się np. po kilkutygodniowej jeździe ze zbyt małym ciśnieniem w kołach i doprowadzić nawet do rozerwania opony podczas jazdy.

Co gorsza, nawet uszkodzenia warstw zewnętrznych opon używanych mogą zostać umiejętnie zamaskowane. Jest to szczególnie łatwe przy sprzedaży wysyłkowej, gdzie odpowiednio zrobione zdjęcia mogą ukryć głębokość bieżnika czy liczne przetarcia. Pamiętajmy też, że zdjęcia niekoniecznie muszą przedstawiać dokładnie ten produkt, który oferowany jest nam w ogłoszeniu – a jedynie ten sam model opony!
– Ogumienie kupujemy po to, żeby samochód miał dobrą przyczepność do drogi, a więc żeby mieć więcej bezpieczeństwa. Tam, gdzie sprzedaje się opony używane – na szrocie, na portalach aukcyjnych czy na giełdzie – nie kupimy opon, które są bezpieczne, bo nikt ich nie sprawdza. Zresztą skąd miałyby się one tam wziąć, gdy niemal połowa kierowców sprawdza ciśnienie w oponach raz w roku albo wcale, a gumy powypadkowe nadają się jedynie do całkowitej utylizacji? Nie dotyczy to jedynie Polski! Zachęty szukających szybkiego i łatwego zarobku sprzedawców używanych opon o ich świetnej kondycji nie mają żadnych podstaw, bo nie znają oni ich historii użytkowania. Nie wiedzą ani jak wiele kilometrów ze zbyt małą ilością powietrza przejechał na danej oponie jej poprzedni właściciel, ani tego, czy nie była zamontowana w samochodzie, który uczestniczył w wypadku. Ich słowo w żadnym wypadku nie jest wystarczającą gwarancją bezpieczeństwa dla kierowcy, któremu próbują sprzedać kota w worku. Wtedy nawet nieużywany produkt klasy budżetowej od sprawdzonego producenta zawsze zagwarantuje większy poziom bezpieczeństwa niż opona z drugiej ręki. Przynajmniej jest testowana i sprawdzana w fabryce i nie ma wewnętrznych uszkodzeń – mówi Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO).

2. Pozorna oszczędność


Oszczędności związane z oponami używanymi są jedynie pozorne – są one nieprzewidywalnym zagrożeniem na drodze, a za ich wybór możemy przypłacić zdrowiem i życiem swoim oraz naszych bliskich. Ponadto ich okres użytkowania może być tak krótki, że już po kilku miesiącach będziemy musieli zakupić kolejny komplet. Obecnie ceny nowych opon bywają bardzo niskie, szczególnie podczas sezonowych wyprzedaży. Po zakupie opon używanych – gdy na jaw wyjdą ich uszkodzenia, nie otrzymamy zwrotu pieniędzy.

3. Dłuższa droga hamowania i większe zużycie paliwa


Myślenie o wyborze nowych opon powinniśmy rozpocząć od zdania sobie sprawy z tego, że tylko one zapewniają styk samochodu z drogą. Podczas jazdy z prędkością 130 km/h przyczepność auta do jezdni gwarantuje jedynie powierzchnia wielkości czterech kopert, a opony obracają się ponad 1000 razy na minutę. Fizyki nie oszukamy – im gorsza ich jakość, tym mniejszy poziom naszego bezpieczeństwa.
– Bardzo zachęcam kierowców do traktowania zakupu nowych opon jako inwestycji w bezpieczeństwo. Dobre jakościowo opony nie tylko skrócą drogę naszego hamowania, ale pozwolą też zaoszczędzić na paliwie! Na pełnym baku na najlepszych oponach dojedziemy z Władysławowa nawet do Bielska-Białej, a na najgorszych – tylko do Katowic – podkreśla Piotr Sarnecki.

4. Opony to nie bułki, nie sczerstwieją – ważniejsza gwarancja!


Nowe opony zawsze mają gwarancję producenta – to ważny aspekt, który chroni nabywcę przed ukrytymi wadami. Dlatego nie ma znaczenia, kiedy opony wyprodukowano – najważniejsze, że były nieużywane i właściwie przechowywane. Nowe opony nie psują się w magazynie – zużywają się jedynie podczas użytkowania. To naturalne, bo rozgrzewają się podczas jazdy, działają na nie napięcia wynikające z ciśnienia, są deformowane pod wpływem np. najechania na dziurę w jezdni z dużą prędkością. Ważne jest zatem dbanie o właściwy poziom ciśnienia i sprawdzanie go przynajmniej raz w miesiącu! Pamiętajmy, że kod fabryki i daty produkcji opon nie oznaczają terminu przydatności gumy – służą one producentom w identyfikacji danej partii produkcyjnej.

5. Ważna etykieta – używki nie zagwarantują takich parametrów


Planujesz kupno opon? Zwróć uwagę przynajmniej na trzy podstawowe parametry – efektywność paliwową, drogę hamowania na mokrej nawierzchni i głośność zewnętrzna opony. Znajdziesz je na etykiecie, którą od listopada 2012 roku musza posiadać wszystkie nowe opony sprzedawane na terenie Unii Europejskiej. Opony używane nie posiadają 100% właściwości nowych egzemplarzy. Mogę je spełniać w 60% lub tylko w 30% – nikt tego nie wie, łącznie z ich sprzedawcą.

fot. mat. prasowe

Etykieta

Podstawowe informacje o oponie znajdziesz na etykiecie, którą od listopada 2012 roku musza posiadać wszystkie nowe gumy sprzedawane na terenie Unii Europejskiej.


  • Efektywność paliwowa (ikona z dystrybutorem) – określana przez współczynnik oporów toczenia opony. Jest wyrażona za pomocą klas od A do G, gdzie A oznacza najbardziej oszczędną oponę – opony najwyższej klasy A pozwolą zaoszczędzić do 7,5% paliwa w porównaniu do opon najniższej klasy G.
  • Hamowanie na mokrej nawierzchni (ikona z deszczem) – informuje o długości drogi hamowania. Klasa A oznacza, że dany model opon posiada najkrótszą drogę hamowania na mokrej jezdni – przy prędkości 80 km/h droga hamowania będzie nawet o 18 m krótsza niż przy oponach najniższej klasy G.
  • Zewnętrzny hałas toczenia (ikona z głośnikiem) – wyrażona w decybelach wartość emitowana przez daną oponę przy prędkości 80 km/h. Skala hałasu pokazywana jest w formie trzech belek – im więcej z nich jest czarnych, tym głośniejsza opona.

oprac. : eGospodarka.pl

Oceń

0 0

Podziel się

Poleć na Wykopie Poleć w Google+

Poleć artykuł znajomemu Wydrukuj

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (1)

  • indygo123 / 2019-09-20 08:25:13

    Jakie by opony nie były: czy używane czy budżetowe, należy pamiętać o ich konserwacji. Ja używam do tego K2 Bold i opony już długie lata mi służą. odpowiedz ] [ cytuj ]

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: