eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance

2021-04-05 00:36

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (10)

SUV-y stają się coraz bardziej zaawansowane technologicznie. Tymczasem japoński model opiera się panującym trendom i proponuje coś, co możemy nazywać analogowością.

Przeczytaj także: Citroen C5 Aircross Hybrid Shine

Suzuki SX4 S-Cross ma już spore doświadczenie rynkowe. Pojawiło się na drogach w 2013 roku, a trzy lata później uległo liftingowi. Od pięciu lat oferowane jest w niezmienionej formie, co ma swoje plusy i minusy. Nie jest to samochód, który zwraca na siebie uwagę, ale konserwatywna klientela woli wtapiać się w tłum. Czy jednak możemy mówić o urodziwym samochodzie? Zdania na ten temat są mocno podzielone…

Według mnie odmiana sprzed kuracji odmładzającej wygląda lepiej. Reflektory nowszej wersji poprowadzono po dziwnym kątem, co daje przeciętny efekt - szczególnie z profilu. Gdyby ich tylne strefy nie były skierowane ku dołowi, prezentowałyby się korzystniej. Poza światłami, karoseria wygląda spójnie, ale trudno w niej szukać fajerwerków. Po 8 latach od debiutu trudno ukryć wiek projektu.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - z tyłu

Karoseria wygląda spójnie, ale trudno w niej szukać fajerwerków.


Wnętrze


W kabinie jest jeszcze bardziej konserwatywnie. Zacznijmy jednak od materiałów. Są całkiem niezłej jakości. Nie można również narzekać na ich poziom spasowania. Liczba dekorów jest minimalna, a piano black występuje tylko w roli ramki ekranu multimedialnego. I bardzo dobrze. Pod względem ergonomicznym można przyczepić się jedynie do tzw. patyczków komputera pokładowego, które umiejscowiono przy zegarach. To archaiczne rozwiązanie, które już dawno powinno być zastąpione przyciskiem na kierownicy.

Reszta instrumentów tworzy bardzo czytelną całość, która imponuje łatwością obsługi. Dawno nie przebywałem w tak prostym, a zarazem przyjaznym wnętrzu. Zegary są analogowe i nie męczą wzroku w nocy. Wyświetlacz multimedialny ma przejrzysty interfejs, a niezależny panel klimatyzacji uzupełniają fizyczne przyciski i pokrętła. W tym aucie nie można się pogubić, co jest świetną wiadomością dla osób, które nie są zwolennikami rozwiązań w stylu high-tech. Praktyczność też zasługuje na pochwałę – są tu liczne schowki, wnęki, cup holdery i kieszenie.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - deska rozdzielcza

Liczba dekorów jest minimalna, a piano black występuje tylko w roli ramki ekranu multimedialnego.


Fotele wyglądają na zwykłe i takie też są w rzeczywistości. Nie imponują w żadnej z istotnych kategorii, ale też nie budzą większych zastrzeżeń. Ich rozmiar sprosta europejskim gabarytom, a wyprofilowanie pozwoli na kilka godzin komfortowej podróży. Podparcie boczne nie jest blisko ideału, ale pamiętajmy, że to samochód, który raczej nie ma wiele wspólnego ze sportowym charakterem. Z kolei w drugim rzędzie jest bardzo przestronnie. Miłym zaskoczeniem jest naprawdę długie siedzisko, które zapewnia niezłe podparcie ud.

Bagażnik może nie należy do największych, ale też małym nie można go nazywać. Oferuje 430 litrów, co pozwoli na zapakowanie czterech dużych walizek. Projektanci wygospodarowali dwie dodatkowe wnęki, mocowania oraz gniazdo 12V do podpięcia zewnętrznych urządzeń (np. lodówki samochodowej). Po złożeniu tylnych oparć, możliwości przewozowe rosną do 1269 litrów. Tyle wystarczy, by zmieścić pralkę lub całkiem sporą lodówkę. Niski próg załadunku i duży otwór ułatwiają wkładanie cięższych przedmiotów.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - fotele

Fotele wyglądają na zwykłe i takie też są w rzeczywistości.


Technologia


Co ciekawe, japoński SUV już w podstawie oferowany jest z układem hybrydowym. Co prawda jest to miękka hybryda, ale jednak. Fundament stanowi doładowany silnik o pojemności 1,4 litra, który współpracuje z sześciobiegową przekładnią manualną przekazującą potencjał na przednią lub obie osie. No właśnie, potencjał. Do dyspozycji prawej nogi kierowcy jest 129 koni mechanicznych i 235 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Nie są to pokaźne wartości, ale Suzuki SX4 S-Cross waży zaledwie 1180 kilogramów. To naprawdę niewiele, jak na kompaktowego SUV-a. Dzięki temu, sprint do setki trwa zaledwie 9,5 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 190 km/h. Zużycie paliwa? Naprawdę rozsądne. Średnia z cyklu mieszanego wyniosła 7,5 litra, czyli niewiele więcej od oficjalnych danych producenta.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - z przodu

Reflektory nowszej wersji poprowadzono po dziwnym kątem, co daje przeciętny efekt - szczególnie z profilu.


Wrażenia z jazdy


Już sam design wskazuje, że to model o spokojnym usposobieniu. Suzuki oferuje dobry poziom komfortu. Zawieszenie radzi sobie z poprzecznymi nierównościami, choć nie należy do najciszej pracujących. Przechyły nadwozia nie są tu niczym nadzwyczajnym, szczególnie podczas gwałtownych zmian toru jazdy. Auto pozostaje jednak stabilne i nie cierpi przesadnie na podsterowność, dlatego nie ma powodów do kręcenia nosem.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - tył

Bagażnik ma 430 litrów.


Układ napędowy jest kulturalny. Wybierając manual zmniejszamy wygodę, ale to i tak znacznie lepsze rozwiązanie, niż bezstopniowy automat, który przy każdym gwałtownym wciśnięciu gazu zaczyna irytująco utrzymywać wysokie obroty. Ciekawostką jest szósty bieg, który raczej nie służy do przyspieszania. To swego rodzaju „nadbieg”, by utrzymać niższe obroty podczas jazdy wyższymi prędkościami.

fot. mat. prasowe

Suzuki SX4 S-Cross Hybrid 4WD Elegance - przód

Ceny japońskiego SUV-a startują od 79 500 złotych.


Napęd na obie osie? Oczywiście automatyczny. Nie jest to konieczność, ale w trudnych warunkach pogodowych pomaga podczas ruszania i utrzymywania stabilności. Może więc przydać się w wielu sytuacjach, ale wybranie tańszej „ośki” też jest dobrym pomysłem. Pamiętajmy, że nie jest to auto terenowe, dlatego trudno oczekiwać off-roadowych zdolności. Zjechanie do lasu nie powinno jednak stanowić problemu, bo prześwit jest wystarczający, a zwisy karoserii – stosunkowo krótkie.

Okiem przedsiębiorcy


Ceny japońskiego SUV-a startują od 79 500 złotych. I jest to skromna cena, jak za auto tego segmentu. Uzasadnia ją wiek konstrukcji, ale dla niektórych to akurat zaleta. Przynajmniej wiadomo, czego się spodziewać. Za prezentowaną konfigurację z napędem 4WD i lepszym poziomem wyposażenia trzeba zapłacić 100 500 złotych. Najdroższa odmiana, czyli 1.4 BoosterJet 4WD 6AT Elegance Sun została wyceniona na 112 500 złotych.

Suzuki SX4 S-Cross to propozycja dla konserwatywnej klienteli. Nie należy do najnowocześniejszych modeli w swojej klasie, ale za to oferuje sprawdzoną i prostą konstrukcję. Jego komfortowy charakter pasuje do kierowców o spokojnym stylu jazdy.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl

Przeczytaj także


CUPRA Ateca po liftingu

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

bezpłatny program PIT 2020

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: