eGospodarka.pl

eGospodarka.plMotoTesty aut › Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line

2022-07-15 00:14

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line © fot. mat. prasowe

PRZEJDŹ DO GALERII ZDJĘĆ (11)

Wybór modnego samochodu nie oznacza konieczności zakupu SUV-a. Ten koreański model jest tego świetnym przykładem.

Przeczytaj także: Hyundai Kona 1.6 T-GDI N Line

Oto Kia XCeed, czyli kompaktowy crossover, który może być bardzo dobrą alternatywą dla nieco większych i droższych aut. Jej nowoczesność nie oznacza skomplikowania, co jest dziś znaczącą wartością. Zresztą, ma znacznie więcej zalet. Ale po kolei…

Sylwetka lekko podwyższonego hatchbacka może się podobać. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że jest bardzo zgrabna i spójna stylistycznie. Pas przedni zdobią reflektory o ciekawym kształcie, wąski grill z dwiema listwami ozdobnymi i masywny zderzak. Z tyłu dominują smukłe lampy (zachodzące na szeroką klapę bagażnika) oraz wyraźnie pochylona szyba. Wokół auta biegną natomiast plastikowe nakładki, które chronią dolne partie karoserii.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - z tyłu

Z tyłu dominują smukłe lampy (zachodzące na szeroką klapę bagażnika) oraz wyraźnie pochylona szyba.


Kia XCeed – wnętrze


W kabinie można poczuć się pewnie już po kilku minutach. Wszystko za sprawą prostego, przemyślanego kokpitu, który jest wprost wzorcowo ergonomiczny. Rozmieszczenie wszystkich instrumentów nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Widać, że wszystko podporządkowano tu użyteczności, co nie oznacza, że nie jest ładnie. Owszem, istnieją nowocześnieje projekty, ale ten również ma daleko do średniowiecza.

Zegary w prezentowanej wersji mają formę cyfrową. Pozwalają na dobranie szeregu informacji, a przy tym są bardzo czytelne. Przed nimi zagościła kierownica z wieńcem, który dobrze leży w dłoniach. Tuż obok wkomponowano ekran dotykowy wystający poza obrys podszybia. Ma prosty i przyjazny interfejs, a do tego uzupełniają go fizyczne przyciski i pokrętła. Zwieńczeniem całości jest niezależny panel klimatyzacji. Właśnie tak to powinno wyglądać drodzy producenci konkurencyjnych marek.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - deska rozdzielcza

Zegary w prezentowanej wersji mają formę cyfrową.


Fotele wyglądają na masywne i takie też są w rzeczywistości. Ich wyprofilowanie świetnie podpiera na boki, szczególnie na wysokości bioder. Nie bez znaczenia jest także duży zakres regulacji, który pozwala na dobranie odpowiedniej pozycji. Przydałoby się jedynie nieco dłuższe siedzisko. Drugi rząd jest dla mnie sporym zaskoczeniem. Spodziewałem się raczej skromnej przestrzeni, ale mieszczą się tu dwie osoby o wzroście 185 centymetrów – bez garbienia. Nie zabraknie im miejsca ani na głowy, ani na nogi.

Przejdźmy teraz do bagażnika. Oferuje on 426 litrów pojemności w konfiguracji pięcioosobowej. Po złożeniu drugiego rzędu, jego możliwości rosną do 1378 litrów. Projektanci zastosowali także kilka praktycznych rozwiązań, wśród których znajdują się haczyki na siatki, podwójna podłoga oraz dodatkowa wnęka na lewej burcie. Próg załadunku poprowadzono stosunkowo wysoko, ale za to można liczyć szeroki otwór umożliwiający wkładanie dużych przedmiotów.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - fotele

Fotele wyglądają na masywne i takie też są w rzeczywistości.


Technologia


Mocnym punktem prezentowanego modelu jest także układ napędowy. Oparto go na benzynowej jednostce 1.5 T-GDI, która oddaje do dyspozycji 160 koni mechanicznych i 253 niutonometry. Cały potencjał trafia na oś przednią za pośrednictwem siedmiobiegowej przekładni automatycznej.

Tak skonfigurowana Kia XCeed waży 1295 kilogramów. To niewiele, jak na podniesiony kompakt. Dzięki temu osiągi są naprawdę przyzwoite. Sprint do setki zajmuje 9 sekund, a przyspieszanie kończy się dopiero po osiągnięciu 208 km/h.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - profil

Sylwetka lekko podwyższonego hatchbacka może się podobać.


Warte odnotowania jest także umiarkowane zużycie paliwa. W cyklu mieszanym udało się uzyskać 6,6 litra, co oznacza niemal taką samą wartość, jak podaje producent. Przy dynamicznej jeździe na krótkich dystansach trzeba natomiast liczyć się z 8 litrami, co jest wciąż bardzo dobrym rezultatem.

Wrażenia z jazdy


Mimo atrybutów „auta dla aktywnych”, Kia XCeed jest bliższa normalnym wersjom nadwoziowym aniżeli SUV-om. I odzwierciedla to bardzo dobry poziom właściwości jezdnych. XCeed ma precyzyjny układ kierowniczy, który daje poczucie pewności – także przy prędkościach autostradowych. Nie ma również najmniejszego problemu z dynamicznym pokonywaniem zakrętów. I to cieszy.

W czym tkwi jej sekret? Wydaje się, że kluczem jest zawieszenie. Z przodu znajdują się kolumny MacPhersona, a z tyłu – układ wielowahaczowy. To drugie rozwiązanie należy do rzadkości w tej klasie. Dzięki odpowiedniemu zestrojeniu, można liczyć na sprężystość zapewniającą utrzymanie nadwozie w ryzach, a przy tym właściwy poziom tłumienia nierówności. Inżynierowie znaleźli złoty środek.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - z przodu

Pas przedni zdobią reflektory o ciekawym kształcie, wąski grill z dwiema listwami ozdobnymi i masywny zderzak.


W mieście przydadzą się też krótkie zwisy karoserii i godny prześwit, który umożliwi swobodne pokonywanie krawężników. Czy Kia XCeed nadaje się także do jazdy poza asfaltem? A i owszem, acz nie jest to auto terenowe. Pokonanie leśnych duktów nie będzie jednak stanowiło problemu, jeżeli uda się znaleźć przyczepność.

Koreański crossover został wyposażony w szereg systemów wsparcia. Liczba asystentów wprawia o zawrót głowy, ale lepiej mieć ich na pokładzie, niż odwiedzać blacharza. Ich działanie nie jest przesadnie inwazyjne, dlatego nie przeszkadzają podczas jazdy. Warto w tym miejscu wspomnieć o dobrej widoczności na wszystkie strony, która przydaje się podczas manewrowania po ciasnych parkingach.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - przód

Ceny startują od 97 900 złotych.


Układ napędowy został skrojony pod ten model. Radzi sobie przy każdej prędkości i sprawdza się w różnych warunkach. Kultura pracy nie rozczarowuje. Dobrze spisuje się automatyczna przekładnia, która płynnie i bezbłędnie dobiera przełożenia oferując odpowiedni komfort.

Okiem przedsiębiorcy


Przejdźmy teraz do cennika. Aktualnie są w nim dwie propozycje. Pierwsza z nich opiera się na testowanym silniku, ale bez automatu. Druga to natomiast hybryda plug-in. Wydaje się, że rozsądniejszym wyborem jest ten pierwszy wariant, mimo iż uzupełnia go skrzynia manualna. Jego ceny startują od 97 900 złotych, co jest bardzo rozsądną ofertą. Przekładnia DCT powinna wrócić do oferty benzyniaka, ale jeszcze nie wiadomo kiedy.

fot. mat. prasowe

Kia XCeed 1.5 T-GDI DCT Prestige Line - tył

Bagażnik ma 426 litrów pojemności.


Kia XCeed to modny, a przy tym zaskakująco normalny samochód. Oferuje przestronne, ergonomiczne wnętrze, sprawdzony układ napędowy i wysoki komfort. To wszystko okraszono dobrze skalkulowaną ceną. Nic więc dziwnego, że koreański crossover cieszy się dużym wzięciem.

oprac. : Wojciech Krzemiński / NaMasce.pl NaMasce.pl

Przeczytaj także

Skomentuj artykuł Opcja dostępna dla zalogowanych użytkowników - ZALOGUJ SIĘ / ZAREJESTRUJ SIĘ

Komentarze (0)

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1

Wpisz nazwę miasta, dla którego chcesz znaleźć jednostkę ZUS.

Wzory dokumentów

Bezpłatne wzory dokumentów i formularzy.
Wyszukaj i pobierz za darmo: